Działania i postawa społeczeństwa w obliczu kryzysu migracyjnego są imponujące. Na razie zaangażowanie to jest jednak w dużym stopniu oparte na samodzielnych działaniach poszczególnych osób. Angażują się w nie, bardzo często z ogromną energią, także jednostki publiczne, szczególnie samorządy.
Obserwuję to na przykładzie podwarszawskiej gminy Wieliszew, w której mieszkam. Gmina natychmiast utworzyła stronę na portalu społecznościowym, na której publikowane są konkretne informacje o potrzebach migrantów. Udostępniła też halę sportową, zorganizowała zbiórki i udostępniła miejsca noclegowe.