Dwa tygodnie temu pisałem o linkowaniu w internecie i kontrowersyjnym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który m.in. zakres prawa do publicznego komunikowania utworów w internecie definiuje w oparciu o kryterium zawinienia (wiedzy o bezprawnie zamieszczonym utworze). Dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na znaczenie orzeczeń TSUE oraz sądu (unijnego), dla interpretacji prawa krajowego w Polsce. Czy powołując się na orzecznictwo unijne, powinniśmy oczekiwać, że sądy polskie rozstrzygną podobną sprawę identycznie? Odpowiedź, jak to często w prawie się zdarza, brzmi: „to zależy”.

Prejudycjalne i ich znaczenie

W przypadku orzeczeń prejudycjalnych, tj. dotyczących interpretacji prawa unijnego – wiążą one sądy krajowe nie tylko w tej konkretnej sprawie, ale także wszystkich podobnych sprawach, ewentualnie jeżeli sąd chce odstąpić od linii prezentowanej w orzecznictwie unijnym powinien zwrócić się z ponownym pytaniem prejudycjalnym do TSUE.

Czytaj więcej

Komisja Europejska pozywa Polskę do TSUE. Chodzi o prawa autorskie

Ważne jest, aby mieć świadomość, że orzeczenia prejudycjalne stanowią prawidłową wykładnię prawa unijnego i mają znaczenie dla interpretacji prawa unijnego, także względem stanów faktycznych zaistniałych przed wydaniem orzeczenia – nie zmieniają zatem prawa, a jedynie je „odczytują”, ze skutkiem od początku obowiązywania danego aktu prawnego.

Rozporządzenia i dyrektywy

Trzeba pamiętać, że inne znaczenie będzie miało jednak orzeczenie prejudycjalne dotyczące wykładni postanowień rozporządzenia unijnego, a inne dyrektywy unijnej. Dlaczego? Wynika to z charakteru tych aktów prawnych.

Rozporządzenie unijne jest jednym aktem prawnym obowiązującym w każdym państwie członkowskim i mającym bezpośredni skutek w tych państwach, tj. obywatele mogą powoływać się bezpośrednio na treść tego aktu prawnego w sporach pomiędzy podmiotami prywatnymi (stosunkach cywilnych – horyzontalnych). Orzeczenie precyzujące prawidłową wykładnię tego „wspólnego” wszystkim krajom członkowskim aktu prawnego – automatycznie wywoła skutek, we wszystkich jurysdykcjach krajowych – zatem sądy krajowe są obowiązane do stosowania prawa unijnego w interpretacji przedstawionej przez TSUE.

Inaczej będzie w przypadku dyrektyw UE – te akty prawa unijnego są skierowane do państw członkowskich, a nie obywateli Unii Europejskiej. Dyrektywy wskazują, jakie przepisy poszczególne państwa powinny wprowadzić do własnego porządku prawnego, wiążą co do rezultatu, jaki powinien być osiągnięty przez uchwalenie odpowiedniego prawa krajowego. Dyrektywy unijne w pewnych przypadkach zezwalają zatem na odmienne regulacje krajowe w poszczególnych państwach, o ile tylko przewidziany w dyrektywie rezultat będzie realizowany przez te regulacje.

Trzeba jednak podkreślić, że brak implementacji dyrektywy unijnej do porządku krajowego nie może być podstawą dla rozstrzygania w oparciu o jej treść stosunków cywilnoprawnych (horyzontalnych). W takim przypadku, jeśli prawo krajowe jest sprzeczne z prawem unijnym, to państwo może ponosić z tego tytułu odpowiedzialność (zarówno względem Unii, jak i obywatela).

Wpływ na interpretacje

Przyjmuje się, że sądy krajowe powinny interpretować prawo krajowe w zgodzie z treścią prawa unijnego. Oznacza to, że jeśli tylko istnieje dopuszczalna wykładnia prawa, która doprowadziłaby do rezultatu przewidzianego w prawie unijnym, to sąd powinien zastosować tę właśnie wykładnię (prounijną).

Ta zasada ma istotne znaczenie dla interpretacji orzeczeń prejudycjalnych dotyczących dyrektyw unijnych. Sąd krajowy powinien bowiem zmierzać do realizacji celu przewidzianego w dyrektywie – interpretowanej w określonym orzeczeniu prejudycjalnym – granicą jednak wykorzystania takiego orzeczenia będzie treść prawa krajowego i dopuszczalna jego wykładnia.

Nie zawsze zatem sąd krajowy będzie mógł zastosować się do orzeczenia prejudycjalnego dotyczącego dyrektywy unijnej – jeśli bowiem nie ma w prawie krajowym podstawy dla orzeczenia prowadzącego do rezultatu przewidzianego w dyrektywie, musi on zastosować prawo krajowe, choćby wiedział o sprzeczności z prawem unijnym i odpowiedzialności państwa za takie orzeczenie (ze szczególnym wyjątkiem, że niezastosowanie prawa krajowego nie doprowadzi do nałożenia obowiązku na którąkolwiek stronę stosunku cywilnoprawnego).

Orzeczenia sądu

W kontekście praw własności intelektualnej warto także zwrócić uwagę na orzeczenia sądu (unijnego) oraz TSUE (orzekającego w konkretnych sprawach w drugiej instancji). Chodzi o przypadki skargi na decyzje EUIPO. W tych sytuacjach sąd (unijny) i TSUE orzekają w oparciu o rozporządzenia unijne – charakter tych orzeczeń jest jednak odmiennych od orzeczeń prejudycjalnych. Te orzeczenia nie są wiążącą wykładnią prawa unijnego. Zatem sądy i urzędy krajowe (w tym Urząd Patentowy RP) nie muszą przyjmować identycznej interpretacji tych aktów prawnych, oraz często podobnych, co do treści, postanowień dyrektyw.

Orzeczenia sądu i TSUE (jako drugiej instancji) nie powinny być jednak całkiem ignorowane, stanowią bowiem sugestię, jak na szczeblu unijnym dane postanowienie jest interpretowane.

Podsumowanie

1. Orzeczenia unijne nie mają jednorodnego charakteru, a ich wpływ na postępowania przed sądami krajowymi i urzędami jest zależny od tego czy orzeczenia te mają charakter prejudycjalny, czy też nie, oraz czy dotyczą rozporządzeń unijnych czy dyrektyw.

2. Orzeczenia prejudycjalne stanowią prawidłową wykładnię prawa unijnego i mają znaczenie dla wykładni prawa unijnego, także względem stanów faktycznych zaistniałych przed wydaniem orzeczenia.

3. W przypadku orzeczeń prejudycjalnych dotyczących rozporządzeń powinny być one stosowane przez sądy i organy, ewentualnie podmioty te powinny wystąpić z kolejnym pytaniem prejudycjalnym zmierzającym do zmiany przyjętej interpretacji.

4. W przypadku orzeczeń prejudycjalnych dotyczących dyrektyw należy badać, o ile dopuszczalna jest wykładania prawa krajowego w sposób zmierzający do rozstrzygnięcia zgodnego z przyjętą w orzeczeniu TSUE wykładnią dyrektywy.

5. Orzeczenia sądu oraz TSUE (orzekającego w drugiej instancji) nie mają charakteru prejudycjalnego i nie wiążą sądów oraz urzędów krajowych.

Autor jest doktorem nauk prawnych, radcą prawnym, partnerem w Markiewicz & Sroczyński Kancelaria Radców Prawnych sp.j.