Ceny polskiej żywności rosną, więc spada jej konkurencyjność na rynkach globalnych. A gdy słabnie koniunktura, eksporterzy jeszcze mocniej niż zwykle narażeni są na różne rodzaje ryzyka. Zwiększa się znaczenie śladu węglowego związanego z wydobyciem surowców, które miały udział w wytworzeniu, użytkowaniu czy składowaniu produktu. Bardziej dotkliwe mogą okazać się wahania kursów walut.
Z innym ryzykiem eksporterzy stykają się na rynkach pozaunijnych, w Azji i Afryce, z innym w Unii Europejskiej, gdzie coraz bardziej liczy się ESG czy Nutri Score. Na przykład w Egipcie i Pakistanie handel utrudnia ochrona własnego rynku przez te kraje. Z kolei w państwach afrykańskich dużym problemem jest niestabilność polityczna.