Reklama

Znak towarowy po zakończeniu współpracy. Kto ma do niego prawo?

Gdy kończy się współpraca, kończy się też prawo do używania znaku. A przynajmniej tak powinno być.
Znak towarowy po zakończeniu współpracy. Kto ma do niego prawo?

Znak towarowy po zakończeniu współpracy. Kto ma do niego prawo?

Foto: Adobe Stock

Rozstanie EA Sports i organizacji FIFA po trzech dekadach wspólnego budowania jednej z najlepiej rozpoznawalnych marek w świecie gier komputerowych stało się testem dla praktyki prawa znaków towarowych. I dowodem na to, jak strategiczne – i ryzykowne – może być budowanie globalnego brandu w oparciu o cudzą rejestrację.

Znak „FIFA” należy do międzynarodowej organizacji piłkarskiej. Ale rozpoznawalność, reputacja i powiązanie tej nazwy z grą wideo to efekt pracy EA, która przez lata rozwijała produkt i komunikację marketingową. Po zakończeniu licencji prawa do znaku pozostały przy FIFA, natomiast cała renoma związana z konkretną grą – przy jej twórcy. To sytuacja, w której znak nie podąża za produktem. To również świetna ilustracja typowego napięcia między prawem do znaku towarowego a realną kontrolą nad marką, szczególnie w sytuacji, gdy jedna strona wnosi rejestrację, a druga – zawartość, narrację i renomę.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama