Instytucję kradzieży w polskim systemie prawa reguluje art. 278 kodeksu karnego (k.k.). Stanowi on, że kradzieżą, w dużym uproszczeniu, jest przywłaszczenie cudzej rzeczy ruchomej lub programu komputerowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Problematyka „kradzieży spółki” z kodeksową kradzieżą nie ma jednak nic wspólnego - spółka handlowa nie jest bowiem cudzą rzeczą ruchomą i nie jest też programem komputerowym. Sąd z pewnością czynu tego nie zakwalifikuje jako kradzieży, w znaczeniu art. 278 k.k. Nomenklatura „kradzieży” stosowana jest na potrzeby niniejszej publikacji zgodnie z potocznym nazewnictwem zjawiska, jednak opisywany proceder nie został do tej pory wprost stypizowany konkretną jednostką redakcyjną w żadnym akcie normatywnym.
Przejęcie kontroli nad spółką
Kradzież spółki to szereg czynności, które doprowadzają do przejęcia (niekiedy za sprawą legalnych instytucji) kontroli nad spółką, co nierzadko stanowi podstawę do pozbawienia prawowitych właścicieli wielomilionowego majątku.
Czytaj więcej:
Funkcjonowanie spółek prawa handlowego opiera się przede wszystkim na dokumentach stanowiących o jej działalności. Każda wymagana przez prawo działalność spółki musi zostać zarejestrowana w rejestrze publicznym. Tam też wskazane są osoby, które mogą działać w imieniu spółki. Fałszowanie dokumentów nie jest żadnym novum w działalności oszustów, którzy za ich sprawą zyskują konkretne gratyfikacje, w przypadku spółki jest to przede wszystkim możność podejmowania uchwał czy zawierania umów.
Bezprawny proceder polegający na szybkim przejęciu kontroli nad spółką oparty jest na sfałszowanych dokumentach spółki oraz wnioskach złożonych na ich podstawie do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) o aktualizację danych spółki. Wnioski te dotyczą z reguły zmiany osób uprawnionych do reprezentacji, sposobu reprezentacji, niekiedy nawet zmiany w strukturze własnościowej. Nieświadomy oszustwa sąd, po dokonaniu wpisu, nadaje nieupoważnionym osobom uprawnienie do działania w imieniu spółki przed różnymi instytucjami, takimi jak kontrahenci spółki czy banki, a uwiarygodniając się posiadanym wpisem oszust bez trudu może rozpocząć rozporządzanie majątkiem spółki, poprzez wypłacenie środków, sprzedaż majątku spółki czy zaciągnięcie kredytów. To właśnie zgromadzony w spółce majątek z reguły stanowi główny cel ataku.
Bez wiedzy prawowitych właścicieli
Cały proceder sprowadza się do podstępnego zwołania walnego zgromadzenia/zgromadzenia wspólników, na którym podstępnie stwierdzone zostaną określone fakty, takie jak zmiana kluczowego do działalności w imieniu spółki organu – zarządu, który to zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych (k.s.h.) prowadzi sprawy spółki i ją reprezentuje. Wszystko to odbywa się oczywiście bez wiedzy prawowitych właścicieli spółki.
Tym samym można uznać, że do wrogiego przejęcia, bo tak na potrzeby niniejszego artykułu można nazywać taki schemat, wykorzystywane są przede wszystkim mechanizmy korporacyjne, a ściślej rzecz ujmując procedura zwoływania zgromadzenia właścicielskiego, a następnie udokumentowania jego przebiegu. Podkreślić należy, że odwrócenie skutków prawnych bezprawnych działań i dokonanych zmian w KRS wymaga kosztownych i wieloletnich sporów. Proceder ten niewątpliwie cieszy się powodzeniem wśród przestępców, a ustawodawca dostrzegając problem dokonał w tym przedmiocie nowelizacji przepisów.
Newsletter KRS
Od 1 lipca 2021 roku funkcjonuje, wprowadzony ustawą z 26 stycznia 2018 roku, Portalu Rejestrów Sądowych. Od tego dnia wszystkie wnioski kierowane do KRS obligatoryjnie należy składać za pomocą systemu informatycznego. Nie sposób pominąć znamiennej, w kontekście kradzieży spółek, nowej usługi tzw. Newslettera Krajowego Rejestru Sądowego. Dodany do ustawy o KRS art. 10a stanowi, że w przypadku złożenia wniosku dotyczącego ingerencji w dane zamieszczone w KRS wybranych podmiotów (maksymalnie 50 subskrypcji), automatycznie na wskazany przy rejestracji konta w PRS adres e-mail przesłane zostanie powiadomienie.
Bez wątpienia usługa ta przyczyni się do wzmocnienia transparentności postępowania rejestrowego, tym samym jest to krok w dobrą stronę w kontekście przeciwdziałania procederowi kradzieży spółek. Rozwiązanie to jest jednak niewystarczające, bowiem oprócz powzięcia informacji dotyczącej złożonego wniosku, należałoby również wyposażyć prawowitych członków organów właścicielskich w odpowiednie, a przede wszystkim skuteczne narzędzia obronne.
Jak postąpi sąd rejestrowy?
Ważniejsze bowiem, niż pozyskanie samej informacji przez aktualny zarząd spółki, jest to, jak w związku z niezgodą prawowitego zarządu postąpi sąd rejestrowy. Jednym z aspektów, na który można w tym miejscu wskazać, jest art. 510 kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym sądy rejestrowe odmawiają innym, poza wnioskodawcami, udziału w postępowaniu rejestrowym, bowiem w postępowaniu nieprocesowym, oprócz wnioskodawcy, może wziąć udział osoba posiadająca interes prawny. Sądy rejestrowe przyjmują zatem, że wspólnicy i członkowie organów nie mają legitymacji do udziału w postępowaniu rejestrowym.
Postulowany w tym wypadku powinien być obowiązek powiadamiania osób, których dotyczy wniosek o wykreślenie danych oraz wezwanie do zajęcia stanowiska w tej sprawie. Rozwiązania takie istnieją już w k.s.h., a dotyczą procedury wpisu akcjonariusza do rejestru akcjonariuszy w spółce akcyjnej. W artykule 3284 § 3 k.s.h. wskazuje się, że przed wpisem w rejestrze akcjonariuszy, z wyłączeniem przypadku, o którym mowa w § 2, podmiot prowadzący rejestr akcjonariuszy powiadamia o treści zamierzonego wpisu osobę, której uprawnienia mają być wykreślone, zmienione lub obciążone przez wpis, chyba że wyraziła ona zgodę na ten wpis. Na ten moment brak jest w tej kwestii ingerencji ustawodawcy.
— Patrycja Kosk – Prawnik, Paralegal w praktyce Prawa Korporacyjnego kancelarii Kochański & Partners