Jawna i otwarta krytyka pracodawcy może mieć miejsce w każdym czasie, w praktyce pojawia się jednak najczęściej po zakończeniu współpracy. Gdy rozstanie z pracownikiem nie odbywa się w przyjaznej atmosferze, negatywne komentarze mogą dotyczyć również nieprawdziwych sytuacji. W relacji z byłym pracodawcą, nie ma przecież nic do stracenia, a przez to może czuć się bezkarny. Obraźliwe komentarze nie pozostają jednak bez wpływu na dobre imię pracodawcy, mogą oddziaływać na jego relacje z innymi pracownikami lub obecnymi i potencjalnymi kontrahentami. Czy rzeczywiście negatywne konsekwencje dotyczą tylko jednej ze stron?