Reklama

Menedżer powinien uważać na to, co mówi podczas konferencji wynikowej

Organy antymonopolowe tworzą bazy raportów publicznych i przeszukują je przez słowa sugerujące istnienie karteli. Przekazywanie informacji przez spółki giełdowe do publicznej wiadomości może więc spowodować, że prezes UOKiK zapuka do ich drzwi .
Menedżer powinien uważać na to, co mówi podczas konferencji wynikowej

Menedżer powinien uważać na to, co mówi podczas konferencji wynikowej

Foto: Adobe Stock

Raportowanie informacji przez spółki publiczne, w ramach wykonywania obowiązków informacyjnych, może wywołać reperkusje związane z naruszeniem przepisów prawa ochrony konkurencji. Taki – na pierwszy rzut oka zaskakujący – wniosek płynie z najnowszego orzecznictwa unijnych sądów. Związana z tym orzecznictwem praktyka Komisji Europejskiej pokazuje, że tropiąc antykonkurencyjne kartele, organy antymonopolowe używają coraz bardziej wyrafinowanych narzędzi, prowadząc m.in. stały, dokładny monitoring rynkowej komunikacji spółek publicznych. Na podstawie zebranych w ten sposób danych organy mogą dojść do wniosku, że doszło do naruszenia zakazu antykonkurencyjnych porozumień. W ramach komunikacji zewnętrznej – nawet tej wynikającej z przepisów prawa – spółki publiczne muszą więc brać pod uwagę granice, jakie wyznaczają im przepisy ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama