Wyobraźmy sobie typowy poranek w siedzibie dużej spółki. Pracownicy rozpoczynają dzień, a w powietrzu unosi się zapach kawy i poczucie normalności. Nagle ten spokój zostaje przerwany. Do recepcji podchodzi kilku funkcjonariuszy. Przedstawiają legitymacje i informują, że przyszli przeprowadzić niezapowiedzianą kontrolę lub przeszukanie. W jednej chwili firmę ogarnia chaos, niedowierzanie i paraliżujący stres. Pracownicy nie wiedzą, jak się zachować, kto jest za co odpowiedzialny, a w tle tyka zegar potencjalnych, katastrofalnych w skutkach błędów nie tylko dla spółki, ale możliwe, że również osobiście dla jej pracowników czy współpracowników.