Reklama

Internetowa zbiórka charytatywna – kto ma prawo do marki?

Zbiórki prowadzone w internecie potrafią w krótkim czasie przerodzić się w medialne marki. Gdy zyskują skalę i popularność, pojawia się kluczowe pytanie: kto ma prawa do ich nazwy i identyfikacji?
Czy zbiórka zorganizowana przez środowisko Łatwogang na rzecz Fundacji Cancer Fighters przerodzi się

Czy zbiórka zorganizowana przez środowisko Łatwogang na rzecz Fundacji Cancer Fighters przerodzi się w markę globalną?

Foto: Leszek Szymański

Internetowe zbiórki charytatywne coraz częściej przybierają formę wydarzeń, które swoją skalą bardziej przypominają produkcje medialne niż tradycyjne akcje dobroczynne. Dobrym przykładem jest niezwykle głośna w ostatnim czasie viralowa zbiórka zorganizowana przez środowisko Łatwogang na rzecz Fundacji Cancer Fighters. W krótkim czasie zaangażowano miliony odbiorców, setki twórców i wygenerowano środki liczone w setkach milionów złotych. Kluczowa jest nie tylko skala zbiórki, ale jej forma – rozpoznawalna nazwa, identyfikacja wizualna, powtarzalny format transmisji czy nawet dedykowane utwory muzyczne – jak w przypadku zaangażowania Bedeoes. W efekcie powstaje kompleksowy projekt komunikacyjny, który zaczyna funkcjonować jak marka – rozpoznawalna, powtarzalna i zdolna do dalszego „życia” poza samym wydarzeniem.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama