Rejestr fundacji rodzinnych, prowadzony wyłącznie przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, wciąż nie nadąża za liczbą składanych wniosków. Średni czas oczekiwania na wpis sięga dziś nawet 18 miesięcy, a w kolejce na rozpoznanie pozostaje kilka tysięcy spraw. Dla fundatorów oznacza to, że przez długie miesiące, a czasem lata, ich fundacja będzie funkcjonowała wyłącznie jako fundacja rodzinna w organizacji: podmiot, który już istnieje i działa, ale nie ma jeszcze osobowości prawnej (art. 23 ust. 1 ustawy o fundacji rodzinnej, dalej „u.f.r.” lub „Ustawa”). Ten stan przejściowy rodzi pytania, z którymi przedsiębiorcy zgłaszają się coraz częściej: czy fundacja w organizacji może zaciągać zobowiązania i nabywać majątek, co się stanie, jeśli sąd odmówi rejestracji, czy trzeba zatwierdzać sprawozdanie finansowe, skoro fundacja jeszcze „nie istnieje” w rejestrze, i wreszcie – kto właściwie ją reprezentuje. Poniżej porządkuję te zagadnienia na podstawie Ustawy, z odwołaniem do dotychczasowej praktyki sądów rejestrowych i części poglądów doktryny.