Estoński CIT (w polskiej wersji zwany ryczałtem od dochodów) staje się coraz popularniejszy. Korzysta z niego już prawie 22 tys. firm i chętnych ciągle przybywa. Przygotowana przez Ministerstwo Finansów nowelizacja może jednak ostudzić zapały podatników. Przewiduje bowiem kilka niekorzystnych dla nich rozwiązań.

Przypomnijmy, że istotą estońskiego CIT jest opodatkowanie dochodów spółki dopiero wtedy, gdy wypłaci dywidendę. Musi jednak odprowadzić podatek szybciej, jeśli przekaże ją w ukrytej formie.

Jakie świadczenia są ukrytym zyskiem w estońskim CIT?

Zgodnie z obecnymi regulacjami przez ukryte zyski rozumie się świadczenia pieniężne, niepieniężne, odpłatne, nieodpłatne lub częściowo odpłatne, wykonane w związku z prawem do udziału w zysku, inne niż podzielony zysk, których beneficjentem, bezpośrednio lub pośrednio, jest udziałowiec, akcjonariusz albo wspólnik lub podmiot powiązany bezpośrednio lub pośrednio z podatnikiem lub z tym udziałowcem, akcjonariuszem albo wspólnikiem. Dalej ustawa wymienia ich przykładowe rodzaje, m.in. darowizny.

Czytaj więcej:

CIT Korzystasz z usług wspólnika? Masz problem z estońskim CIT

Pro

Co chce zmienić Ministerstwo Finansów?

„Z uwagi na pojawiające się wątpliwości w zakresie prawidłowego określania dochodu z tytułu ukrytych zysków proponuje się doprecyzowanie definicji przedstawionej w art. 28m ust. 3 ustawy o CIT poprzez eliminację przesłanki „związku z prawem do udziału w zysku” oraz poszerzenie otwartego katalogu świadczeń, uznawanych za kreujące dochód z tytułu ukrytych zysków” – pisze Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu projektu. Do tego katalogu chce dopisać m.in. wszelkiego rodzaju należności wynikające z umowy najmu (dzierżawy), opłaty licencyjne, wynagrodzenia z tytułu usług doradczych, księgowych, prawnych, reklamowych, pośrednictwa, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, rekrutacji pracowników i pozyskiwania personelu, gwarancji i poręczeń. A także wynagrodzenie wypłacone wspólnikowi z tytułu powtarzających się świadczeń niepieniężnych.

Spółka musi zapłacić podatek

– Takie zmiany spowodują, że w zasadzie każde świadczenie na rzecz podmiotu powiązanego będzie uważane za ukryty zysk, od którego spółka musi zapłacić 10 lub 20 proc. CIT – mówi Marcin Borkowski, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Borkowski i Wspólnicy, ekspert w Alliance Business Connect. Podkreśla, że usunięcie z wprowadzenia do otwartego katalogu świadczeń przesłanki „związku z prawem do udziału w zysku” oznacza, iż sam katalog staje się zbędny. – Ukrytym zyskiem staje się bowiem potencjalnie każde świadczenie na rzecz wspólnika. Nieważne, czy z katalogu, nieważne, czy ekwiwalentne i wycenione rynkowo. To jest absurd – twierdzi Marcin Borkowski. Przypomina, że celem regulacji o ukrytych zyskach nie było uniemożliwienie spółkom dokonywania transakcji z podmiotami powiązanymi, lecz zapewnienie, aby takie transakcje nie stały się sposobem na omijanie dywidendy czy innej opodatkowanej formy redystrybucji zysku.

– Proponowana nowelizacja nie jest zmianą kosmetyczną, eliminującą niejasności czy likwidującą jakieś wątpliwości z orzecznictwa. To zupełna zmiana zasad gry, działanie absolutnie nielojalne w stosunku do firm, które zdecydowały się na estoński CIT i współpracują na rynkowych warunkach z podmiotami powiązanymi. Zostaną one postawione przed faktem, że to, co dotychczas nie było ukrytym zyskiem (i mają pozytywne w tej kwestii interpretacje), nagle się nim stanie. I będą musiały albo zrezygnować z estońskiego CIT, albo zmienić swój model funkcjonowania – wskazuje Marcin Borkowski.

Wydatki niezwiązane z działalnością gospodarczą

Ministerstwo Finansów dodaje też przepis definiujący wydatki niezwiązane z działalnością gospodarczą. Przypomnijmy, że na estońskim CIT od nich także trzeba (podobnie jak od ukrytego zysku) zapłacić podatek. Są jednak wątpliwości, jak je rozumieć (czy są to wydatki, które nie stanowią kosztów uzyskania przychodów w zwykłym CIT). Fiskus przegrywał spory w tej sprawie w sądach (np. wyrok dotyczący wynajmowania loży na stadionie opisywany w „Rzeczpospolitej” z 8 kwietnia 2024 r.).

Czytaj więcej:

Podatki, Księgowość i Rachunkowość Wydatki niezwiązane z działalnością gospodarczą a estoński CIT

Pro

„Wydaje się, że aktualna konstrukcja normatywna wydatków niezwiązanych z działalnością gospodarczą w niewystarczający sposób zabezpiecza interesy Skarbu Państwa” – pisze Ministerstwo Finansów. I proponuje, aby zdefiniować je jako „wydatki poniesione w innym celu niż osiągnięcie przychodów lub zachowanie albo zabezpieczenie źródła przychodów”. Dodatkowo chce wprowadzić zasadę, że zalicza się do nich „wszelkiego rodzaju opłaty i należności publicznoprawne o charakterze sankcyjnym”.

– Skarbówka przegrywa sprawy w sądach, zmienia więc przepisy. Z takim scenariuszem mamy często do czynienia w podatkach – komentuje Marcin Borkowski.

Projekt został opublikowany 16 września, nowe przepisy mają wejść już 1 stycznia 2026 r. – Gdzie obiecywane sześciomiesięczne vacatio legis? – pyta Marcin Borkowski.


21 615

tyle firm korzysta z estońskiego CIT (dane na 30 czerwca 2025 r.).

Czytaj więcej:

Prawo podatkowe Ulgi w PIT, leasing, estoński CIT – fiskus przykręca śrubę podatnikom

Pro