- Szef zażądał, abym w trakcie urlopu był pod telefonem na wypadek, gdyby miał pilną sprawę. Czy faktycznie może mnie zobowiązać do pozostawania w zasięgu telefonu i odbierania połączeń od pracodawcy? – pyta czytelnik.
Co do zasady, nie. Takie zobowiązanie może dotyczyć jedynie bardzo ograniczonej grupy pracowników należących do kierownictwa; ewentualnie do ścisłej grupy specjalistycznej niezbędnej w razie zaistnienia wyjątkowych, poważnych sytuacji awaryjnych. Jednak także od nich nie można wymagać, by dostosowywali miejsce spędzania urlopu do zasięgu sieci telefonicznej.