Przez wiele lat w polskim porządku prawnym brakowało szczególnej ustawy określającej procedurę prawnego uzgodnienia płci metrykalnej. Sądy wypracowały więc rozwiązanie oparte na powództwie o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego albo prawa, przewidzianym w art. 189 kodeksu postępowania cywilnego. W praktyce oznaczało to wszczynanie procesu przeciwko rodzicom osoby transpłciowej, co budziło wątpliwości zarówno z punktu widzenia konstrukcji procesowej, jak i ochrony godności oraz prywatności osoby transpłciowej.
Istotny przełom nastąpił 4 marca 2025 r. W uchwale o sygn. akt III CZP 6/24 Sąd Najwyższy przyjął, że żądanie zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia powinno być rozpoznawane w postępowaniu nieprocesowym, przy zastosowaniu w drodze analogii art. 36 ustawy z 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego.
Oznacza to odejście od dotychczasowego modelu procesowego w nowych sprawach. Osoba transpłciowa występuje do sądu z wnioskiem o sprostowanie aktu urodzenia, a nie z pozwem przeciwko swoim rodzicom. Rozwiązanie to lepiej odpowiada charakterowi sprawy, której istotą jest doprowadzenie treści aktu stanu cywilnego do zgodności z sytuacją prawną osoby, której akt dotyczy.
Podstawę tego rozwiązania stanowi wyżej wymieniona uchwała Sądu Najwyższego oraz wynikające z niej zastosowanie przez analogię art. 36 prawa o aktach stanu cywilnego. Nie oznacza to jednak, że uchwalono odrębną ustawę kompleksowo regulującą wszystkie przesłanki i skutki prawnego uzgodnienia płci. Nadal mamy do czynienia z rozwiązaniem wypracowanym w drodze wykładni prawa.
Problem z regulaminem sądowym
Zmiana przyjęta przez Sąd Najwyższy wymagała dostosowania przepisów regulujących organizację pracy sądów. W regulaminie urzędowania sądów powszechnych sprawy o ustalenie płci metrykalnej były bowiem nadal wymieniane jako sprawy pilne z odwołaniem do art. 189 k.p.c. Odniesienie to odpowiadało wcześniejszemu modelowi postępowania, ale nie uwzględniało procedury właściwej dla spraw wszczynanych po uchwale z marca 2025 r.
Na tę niespójność zwrócił uwagę rzecznik praw obywatelskich. W wystąpieniu skierowanym do Ministerstwa Sprawiedliwości RPO wskazał, że pozostawienie w regulaminie wyłącznie odwołania do art. 189 k.p.c. może prowadzić do problemów z prawidłową kwalifikacją nowych wniosków. W konsekwencji sprawy oparte na art. 36 prawa o aktach stanu cywilnego mogłyby nie zostać objęte odpowiednim priorytetem organizacyjnym.
Problem nie miał zatem wyłącznie formalnego charakteru. Zakwalifikowanie sprawy jako pilnej może wpływać na tempo podejmowania czynności przez sąd. Tymczasem postępowanie dotyczące uzgodnienia płci metrykalnej ma bezpośrednie znaczenie dla życia osobistego, prywatności i możliwości posługiwania się dokumentami zgodnymi z tożsamością danej osoby.
Rzecznik podkreślił również znaczenie obowiązku ochrony życia prywatnego, wynikającego z art. 8 Europejskiej konwencji praw człowieka oraz art. 47 Konstytucji RP. Zwrócił się do resortu o rozważenie zmiany regulaminu tak, aby jego treść odpowiadała aktualnej podstawie prawnej postępowań.
MS wprowadza zmiany
Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało na wystąpienie RPO, informując o zmianie regulaminu urzędowania sądów powszechnych. Jak przekazał resort, celem nowelizacji jest utrwalenie praktyki rozpoznawania spraw o ustalenie płci metrykalnej zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r., a więc w trybie nieprocesowym, z zastosowaniem przez analogię art. 36 prawa o aktach stanu cywilnego. Zmiana regulaminu stanowi odpowiedź na konkretny problem dostrzeżony przez rzecznika: rozbieżność między podstawą prawną faktycznie stosowaną w nowych postępowaniach a przepisem wskazanym w regulaminie. Jej znaczenie polega na dostosowaniu organizacyjnych zasad funkcjonowania sądów do kierunku wykładni przyjętego przez Sąd Najwyższy.
Jeszcze regulacja ustawowa
Rozwój orzecznictwa i dostosowanie regulaminu sądowego poprawiają sytuację proceduralną osób ubiegających się o uzgodnienie płci. Nie usuwają jednak wszystkich wątpliwości wynikających z braku szczególnej regulacji ustawowej.
Z punktu widzenia pewności prawa pożądane byłoby jednoznaczne określenie w ustawie zasad wszczynania i prowadzenia postępowania, jego przesłanek, zakresu wymaganych dowodów oraz skutków prawnych rozstrzygnięcia. Pozwoliłoby to ograniczyć ryzyko rozbieżności w praktyce sądów i zapewnić osobom zainteresowanym bardziej przewidywalną procedurę.
Sprawa uzgodnienia płci pokazuje przy tym szerszy problem polskiego systemu prawnego – rolę orzecznictwa w wypełnianiu luk ustawowych. Uchwała Sądu Najwyższego pozwoliła odejść od rozwiązania, które wymagało pozywania rodziców, a interwencja rzecznika doprowadziła do zwrócenia uwagi na konieczność dostosowania regulaminu do nowej praktyki.
To istotny krok w kierunku spójności proceduralnej. Nie powinien on jednak zamykać dyskusji o potrzebie ustawowego uregulowania prawnego uzgodnienia płci. Ochrona praw jednostki wymaga bowiem nie tylko dostępnej procedury, lecz także jasnych, powszechnie obowiązujących i przewidywalnych reguł.
Problem się nie zmienił
Ukształtowanie trybu nieprocesowego nie oznacza, że wszystkie wątpliwości związane z prawnym uzgodnieniem płci metrykalnej zostały rozstrzygnięte. Świadczy o tym kolejne zagadnienie prawne zarejestrowane w Sądzie Najwyższym pod sygnaturą III CZP 20/26. Dotyczy ono podstaw i możliwości zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia w sytuacji, gdy oznaczenie to nie odpowiada tożsamości płciowej osoby zainteresowanej. Sąd zwrócił się w nim o rozstrzygnięcie, czy niezgodność między psychiczną tożsamością płciową człowieka a płcią stwierdzoną w jego akcie urodzenia stanowi podstawę sądowej zmiany oznaczenia płci na podstawie art. 36 ustawy – Prawo o aktach stanu cywilnego, stosowanego bezpośrednio albo przez analogię, w związku z art. 2 ust. 1 i art. 60 pkt 3 tej ustawy o aktach stanu cywilnego.
Znaczenie tego zagadnienia wykracza poza samą organizację postępowania. O ile uchwała z 4 marca 2025 r. przesądziła o zastosowaniu trybu nieprocesowego, o tyle pytanie prawne III CZP 20/26 wpisuje się w szerszą dyskusję o materialnoprawnych podstawach ingerencji w treść aktu stanu cywilnego. Pokazuje to, że uporządkowanie procedury nie jest równoznaczne z kompleksowym uregulowaniem przesłanek prawnego uzgodnienia płci.
Pytanie dotyczy zatem nie tyle tego, w jakim trybie należy prowadzić postępowanie, ile tego, czy i na jakiej podstawie prawnej sąd może dokonać zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia. W szczególności chodzi o znaczenie art. 36 prawa o aktach stanu cywilnego, który reguluje sprostowanie aktu stanu cywilnego, oraz o możliwość zastosowania tego przepisu do sytuacji, dla której ustawodawca nie ustanowił odrębnej, kompleksowej procedury.
Niestety, odpowiedzi na to pytanie nie poznamy z uwagi na umorzenie postępowania w Sądzie Najwyższym, które nastąpiło wskutek uchylenia postanowienia sądu okręgowego, który zadawał pytanie.
Sprawa o sygn. III CZP 20/26 pokazuje więc, że choć orzecznictwo uporządkowało sposób wszczynania i prowadzenia postępowań, nadal pozostaje otwarta kwestia ich materialnoprawnych podstaw. Brak jednoznacznej regulacji ustawowej sprawia, że istotne elementy procedury zależą od wykładni przepisów dokonywanej przez sądy. Wzmacnia to argument za uchwaleniem regulacji, która w sposób wyraźny określi podstawy, przesłanki i skutki prawnego uzgodnienia płci.
autorka: Anna Grudzień - Kurpiewska, radca prawny Kancelaria Prawna AGK Anna Grudzień - Kurpiewska