W leżącym w Dagestanie Chasawjurcie – zamieszkanym jednak przez Czeczenów – około 5 tysięcy osób wyszło na ulice, domagając się ponownego otwarcia meczetu zwanego Północnym. Przedstawiciele władz ulegli, dopiero gdy kilka tysięcy osób zaczęło na środku ulicy południowy namaz, czyli modlitwę. Manifestantom wydano klucze do świątyni.
„Otworzyliśmy drzwi i rozpiłowaliśmy to miejsce, w którym policjanci je zespawali" – powiedział jeden z demonstrantów. Dzień wcześniej w asyście kilkuset policjantów zaspawano drzwi meczetu.