Kryzys w niejednej firmie spowodował już wprowadzanie programów oszczędnościowych. Pracownicy nie korzystają już tyle ze służbowych taksówek, premie są niższe. Obniżane są także pensje zasadnicze. Wszystko to lepsze niż redukcja etatu. Taka jest powszechna opinia pracowników. Jak zatem obciąć wynagrodzenie co do zasady, nie rozwiązując angażu? Zobaczmy, co mówi kodeks pracy.
[srodtytul]Tylko ważne składniki...[/srodtytul]
Do zmiany wynagrodzenia, która pogarsza sytuację pracownika, zastosowanie znajdzie wypowiedzenie zmieniające. Reguluje je art. 42 § 1 – 3 kodeksu pracy (k.p.). Na czym to polega ? Pozwala ono pracodawcy na mocy jednostronnego oświadczenia woli dokonać zmian ważnych składników umowy. Czyli jakich? Za takie składniki uznaje się elementy przedmiotowo istotne, zatem rodzaj, miejsce i czas pracy, ale i warunki płacy. Szef, składając takie oświadczenie, nie ma na celu rozwiązania stosunku pracy, lecz samą zmianę. Nie prowadzi to do definitywnego zakończenia pracy. Zatem nie jest to to samo co wypowiedzenie umowy o pracę.
Jednakże do wypowiedzenia zmieniającego stosuje się odpowiednio przepisy o wypowiedzeniu definitywnym umowy o pracę. Co oznacza, że stosowane będą przepisy o okresach wypowiedzenia, o ochronie powszechnej i szczególnej pracownika (konsultacje pracodawcy z zakładowymi organizacjami związkowymi, zakaz wypowiedzenia umowy pracownikowi w wieku przedemerytalnym, zakaz wypowiedzenia w okresie usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy). Dotyczy to także zachowania formy pisemnej.
Tu uwaga! [b]Wypowiedzenie warunków pracy lub płacy uważa się za dokonane dopiero z chwilą, gdy zaproponowano pracownikowi na piśmie nowe warunki.[/b] A to oznacza, że nie wystarczy złożenie samego oświadczenia woli o wypowiedzeniu i jego doręczenie pracownikowi.