Jesteśmy małą jednostką organizacyjną jednostki samorządu terytorialnego. Zatrudniamy 17 osób i nie mamy regulaminu wynagradzania. Zmienione pod koniec kwietnia przepisy zlikwidowały u nas dodatki za prace uciążliwe i szkodliwe dla zdrowia oraz dla kierowcy za zlecone mu dodatkowo zadania. Dodatki te wynikają ponadto z umów o pracę: w zakresie dodatku za uciążliwą pracę angaże odsyłają do właściwego rozporządzenia określającego konkretne stawki w zależności od stopnia uciążliwości pracy, a w zakresie dodatku dla kierowcy ustalają jego konkretną wysokość (według rozporządzenia wynosi do 60 proc. najniższego wynagrodzenia zasadniczego). Czy muszę zastosować wypowiedzenia zmieniające, aby zlikwidować te dodatki. A może przestają one obowiązywać z automatu?
Ogólne prawo pracy tego nie rozstrzyga. Kodeks pracy zajmuje się sytuacjami, gdy to pracodawca inicjuje modyfikację stosunków pracy (np. chce obniżyć pensje) albo gdy nastąpiła zmiana regulaminu wynagradzania czy też układu zbiorowego. Milczy natomiast na temat, kiedy do korekty zasad płacowych doszło wskutek nowelizacji przepisów. Takie odgórne modelowanie płac w ogólnym prawie pracy jest rzadkie, ale w jego wycinku – prawie urzędniczym – częste.
Jedni eksperci argumentują, że kodeks pracy mówi w art. 42 o potrzebie trybu wypowiedzenia zmieniającego tylko, gdy:
- to szef zamierza pogorszyć podwładnemu warunki zatrudnienia,
- zmienił się regulamin wynagradzania (art. 77