Wydatki na rzecz pracowników są kosztem uzyskania przychodów. Przede wszystkim wynagrodzenia. Rozliczenia w kosztach nie wyklucza to, że ich wysokość nie wynika z układu zbiorowego pracy. Takie wnioski można wyciągnąć z interpretacji Izby Skarbowej w Katowicach.
Wystąpiła o nią spółka zatrudniająca m.in. kierowców. Ma zakładowy układ zbiorowy pracy określający zasady ich wynagradzania. Z pracownikami zawarła porozumienia, na mocy których podwyższyła im stawki za wyjazdy. Nie konsultowała tego ze związkami zawodowymi. Porozumienia nie są też częścią układu zbiorowego. Dlatego spółka ma wątpliwości, czy wypłacane nadwyżki mogą być podatkowym kosztem.
Fiskus uznał, że tak. Podkreślił, że kosztami podatkowymi są m.in. wydatki na pracowników. Są to zwłaszcza wynagrodzenia zasadnicze, ale też wszelkiego rodzaju nagrody, prowizje, premie i diety.
Z przepisów wynika, że wynagrodzenie jest podatkowym kosztem pracodawcy w miesiącu, za który jest należne, pod warunkiem że zostało wypłacone lub postawione do dyspozycji w terminie wynikającym z przepisów prawa pracy, umowy lub innego stosunku prawnego łączącego strony. Jeśli ten termin zostanie przekroczony, pensja będzie kosztem dopiero w miesiącu wypłaty lub postawienia do dyspozycji pracownika.
Przepisy podatkowe nie wprowadzają dodatkowych, szczególnych warunków rozliczenia wynagrodzeń w kosztach. Nic w nich nie ma o tym, że wysokość pensji musi wynikać z zakładowego układu zbiorowego pracy.