Mamy dobrą wiadomość dla przedsiębiorców szykujących imprezy z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka. Fiskus w końcu zrozumiał, że spotkania poprawiają atmosferę pracy i motywują zatrudnionych. Zgadza się na rozliczanie w kosztach podatkowych wszystkich wydatków, nawet gdy pracownicy przychodzą z najbliższymi.
Nowe podejście
– To przełom, skarbówka przez wiele lat kwestionowała bowiem wydatki na imprezy w części przypadającej na rodziny pracowników – mówi Paweł Szymański, doradca podatkowy, starszy menedżer w kancelarii MDDP. – Księgowi rozdzielali więc koszty takich spotkań, ryzykując zresztą spory z urzędami, bo nie ma całkiem bezpiecznej metody podziału tych wydatków. Nie wiadomo, czy je szacować, czy wyliczać statystycznie. A przyporządkować ich idealnie do każdego uczestnika spotkania się nie da.
Wydatki chciała też podzielić spółka organizująca dla pracowników piknik. Do udziału zachęcała ich rodziny, na spotkaniu planowano bowiem zabawy i konkursy z nagrodami. Spółka twierdziła, że wydatki w części dotyczącej pracowników może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. Przypadające na rodziny – już nie. Spotkała ją jednak miła niespodzianka – katowicka Izba Skarbowa uznała, że w kosztach może być rozliczona cała impreza (interpretacja nr IBPBI/2/423-1570/14/AP).
Jeszcze rok temu ta sama izba twierdziła, że wydatki przypadające na członków rodziny nie stanowią kosztów podatkowych. Nie przyczyniają się bowiem do osiągnięcia przychodów (interpretacja nr IBPBI/2/423-1335/13/PC).
Bez wyłączenia
– Dobrze, że fiskus zmienia stanowisko, nie ma bowiem powodów do wyłączania z podatkowego rozliczenia wydatków na najbliższych – ocenia Paweł Szymański. – Imprezy okolicznościowe i integracyjne mają na celu poprawę atmosfery pracy, wpływają również na zacieśnienie więzi zatrudnionych z przełożonymi. Dzięki temu pracownicy bardziej identyfikują się z firmą i mają większą motywację. A możliwość uczestnictwa w spotkaniu członków rodzin tylko tę motywację dodatkowo zwiększa. Ma to przełożenie na obroty firmy – tłumaczy ekspert.