– Dzisiaj ściganie wyrobu papierosów w maszynach samoobsługowych byłoby trudne, dlatego projektujemy zmianę ustawy akcyzowej, by objąć je podatkiem od początku 2015 r. – zapowiedział Grzegorz Bysławski, zastępca dyrektora Departamentu Kontroli Celno- Akcyzowej w Ministerstwie Finansów.
Służba Celna stara się zwalczać szarą strefę w obrocie papierosami, ale ma kłopot z wyrobami produkowanymi poza fabrykami. I nie chodzi bynajmniej o używanie domowych ręcznych maszynek do tzw. skrętów. Coraz częściej ucieczka od akcyzy na wyroby tytoniowe prowadzi przez sklepy wyposażone w specjalistyczne maszyny. Można w nich kupić tytoń i bibułkę, a następnie wrzucić je do takiego samoobsługowego urządzenia, a ono wyprodukuje gotowe papierosy. Od strony formalnej sklep użycza maszynę klientowi, który wykorzystuje ją na własny użytek.
W efekcie paczka papierosów wyprodukowanych w ten sposób kosztuje około 6 zł, czyli mniej niż połowę tego, co wyrób wyprodukowany przemysłowo. Ominięcie akcyzy poważnie obniża cenę detaliczną papierosów, bo ten podatek wraz z VAT stanowi aż 84 proc. wartości w pełni legalnej paczki – ocenia Krajowe Stowarzyszenie Przemysłu Tytoniowego (KSPT).
Według przedstawicieli branży takie „samoobsługowe" praktyki są typową działalnością w szarej strefie.
– To obchodzenie ustawy akcyzowej, i to na dwa sposoby. Po pierwsze, tytoń sprzedawany w takich sklepach nie jest opodatkowany. Po drugie, sklepy używające takich maszyn omijają w ten sposób obowiązek zapłaty akcyzy od gotowych papierosów – wyjaśnia Magdalena Włodarczyk, dyrektor KSPT.