Jesień to dobry moment na zadbanie o kwalifikacje załogi. Rozpoczyna się rok akademicki, sporo jest kursów i szkoleń. Decyzję o wysłaniu pracownika do szkoły powinno ułatwić zwolnienie podatkowe.
Zgodnie bowiem z art. 21 ust. 1 pkt 90 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych pracodawca nie musi potrącać daniny od świadczeń, przyznanych na podstawie odrębnych przepisów, na podnoszenie kwalifikacji zawodowych pracowników.
Te odrębne przepisy to przede wszystkim kodeks pracy, który stanowi, że przez podnoszenie kwalifikacji zawodowych rozumie się zdobywanie lub uzupełnianie wiedzy i umiejętności przez zatrudnionego, z inicjatywy pracodawcy lub za jego zgodą.
Różne formy kształcenia
– Zwolnienie obejmuje zarówno specjalistyczne kursy ściśle związane z tym, co pracownik robi na co dzień, jak i kształcenie ogólne podnoszące poziom jego wiedzy i umiejętności – mówi Krzysztof Budasz, doradca podatkowy z kancelarii KDA Audyt. – Fiskus zakwestionuje natomiast świadczenia na szkolenia kompletnie niemające związku z wykonywaną pracą. Uważam jednak, że to przede wszystkim pracodawca decyduje o tym, czy szkolenie może się zatrudnionemu przydać – teraz albo w przyszłości.
Decyduje związek z pracą i zgoda szefa
Tak też wynika z niektórych interpretacji. Przykładowo, Izba Skarbowa w Katowicach podkreśliła, że przepisy kodeksu pracy o podnoszeniu kwalifikacji mogą mieć zastosowanie również wówczas, gdy planowany jest awans danej osoby bądź też przełożony zamierza zaproponować jej pracę na innym stanowisku (interpretacja nr IBPBII/1/ 415-599/11/AA).