Z tzw. wakacji podatkowych skorzysta nie tylko ten, kto prowadził inwestycję, ale także ten, kto nabył gotowy, nowo wybudowany obiekt. Choć organy podatkowe nie zgadzają się z taką interpretacją, ma ona potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych.
Przedsiębiorcy, podejmując działania optymalizacyjne, często zapominają o źródle osz- czędności, jakim może być podatek od nieruchomości. Nie powinien on być jednak marginalizowany. Sam ustawodawca stworzył konstrukcję prawną wakacji podatkowych, której odpowiednie zastosowanie pozwala zmniejszyć obciążenie z tytułu tej daniny.
Reguła i wyjątek
Powstanie obowiązku podatkowego w podatku od nieruchomości reguluje art. 6 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (tekst jedn. DzU z 2010 r. nr 95, poz. 613 ze zm. – dalej upol). Według jego ustępu 1 zasadą jest, że obowiązek ten powstaje od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym wystąpiły okoliczności uzasadniające jego powstanie.
Na szczególny moment powstania obowiązku podatkowego wskazuje zaś art. 6 ust. 2 upol, zgodnie z którym, jeżeli okolicznością, od której jest uzależniony obowiązek podatkowy, jest istnienie budowli albo budynku lub ich części, to obowiązek ten powstaje 1 stycznia roku następującego po roku, w którym budowa została zakończona, albo w którym rozpoczęto użytkowanie budowli albo budynku lub ich części przed ich ostatecznym wykończeniem. Przepis ten ma charakter lex specialis w stosunku do art. 6 ust. 1.
Wakacje podatkowe polegają więc na tym, że do końca roku, w którym budowa została zakończona lub podatnik rozpoczął użytkowanie obiektu przed jego ostatecznym wykończeniem, nie ma on obowiązku uiszczenia podatku od nieruchomości.