Nie ma wątpliwości, że firmy trzeba strzec. Sposoby są różne – niektórzy uważają, że najpewniejszy jest człowiek, i zatrudniają dozorcę, inni preferują elektronikę i instalują system alarmowy. Jeśli wybierzemy ochroniarza, jego wynagrodzenie zaliczymy do kosztów. Podobnie będzie z nakładami na alarm. Nie ma więc powodów, aby rezygnować z rozliczenia wydatków, wtedy gdy firmy strzeże pies. Jego widok na parkingu czy terenie magazynu nikogo nie dziwi i może skutecznie odstraszyć złodziei.
[srodtytul]Urzędy akceptują[srodtytul]
Co na to fiskus? „Prowadziłam firmę, gdzie mieliśmy psa i kupowaliśmy jedzonko. Kontrolujący tylko się śmiali” – czytamy na jednym z forów podatkowych. „Pani z UKS prowadząca kontrolę ma zamiar wyrzucić z kosztów zakupioną dla psa karmę” – pisze jednak inna forumowiczka. W praktyce może więc być różnie.
W interpretacjach urzędy zgadzają się jednak na odliczenie wydatków na psa wartownika. Spójrzmy na kilka z nich:
- spółka cywilna posiada ośrodek kolonijno-wczasowy. W poprzednich latach prowadziła w nim działalność. Teraz planuje jego rozbudowę i wznowienie działalności. W związku z utrzymaniem obiektu ponosi m.in. wydatki na dozorcę i psy. Może je zaliczyć do kosztów. Mają bowiem związek z firmą i w momencie ponownego użycia obiektu mogą mieć wpływ na osiągnięcie przychodu [b](interpretacja Izby Skarbowej w Gdańsku, BI/005-1241/04). [/b]