Tak orzekł WSA w Gdańsku w wyroku z 26 sierpnia 2008 r. (I SA/Gd 445-46/08).
Wystawcą faktur była firma prowadzona przez osobę, która w trakcie przesłuchania w postępowaniu karnym przyznała, że faktury są „puste”. Zeznała ponadto, że klienci wskazywali cenę oraz zakres umowy, a ona podpisywała się tylko pod fakturą. W swoich zeznaniach wystawca nie wymienił skarżącej spółki. Nie dysponował jednak dokumentacją usług, które widniały na fakturach wystawionych na jej rzecz, gdyż – jak tłumaczył – sprzedał swoje przedsiębiorstwo.
Natomiast odbiorca faktur – skarżąca spółka – również nie mogła przedłożyć dowodów potwierdzających, że wykazane czynności zostały wykonane. Tłumaczyła się tym, że przechowywała je na CD, które były archiwizowane tylko przez rok.
Zdaniem spółki faktury i umowy, które posiada, są wystarczającym dowodem dokonania czynności. W skardze do WSA zarzucała, że organy przeprowadziły postępowanie dowodowe z naruszeniem przepisów.
Podkreślała, że obie strony umowy potwierdziły wykonanie umowy, oraz wskazała na dowody w postaci umów i faktur. Spółka zarzuciła organom podatkowym wybiórcze potraktowanie dowodów.