W grudniu 2021 r. w cieniu wprowadzania tzw. Polskiego Ładu Sejm uchwalił nowelizację ustawy o VAT (DzU z 2021 r., poz. 2427). Miała dostosować polskie przepisy do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 9 września 2021 r. (sygn. C-855/19). TSUE stwierdził wówczas, że polskie przepisy zaostrzające wymogi rozliczeń z tzw. pakietu paliwowego są niezgodne z unijną dyrektywą VAT.
Ów pakiet to zespół przepisów zapobiegających wyłudzeniom podatków od paliw. Zgodnie z tymi regułami podatnik sprowadzający do Polski paliwa z krajów UE musiał zapłacić VAT już w pięć dni od przywozu. Było to drastyczne skrócenie terminu zapłaty w stosunku do standardowych reguł. Te przewidują rozliczenie do 25. dnia miesiąca następującego po miesiącu nabycia wewnątrzwspólnotowego (WNT).
Czytaj więcej:
TSUE wskazał, że nie można ustanawiać terminu płatności przed powstaniem obowiązku podatkowego. Dlatego w ustawie o VAT dodano nowy ust. 5ac w art.e 103. Wyznaczył on termin rozliczenia – ogólnie mówiąc – na 16. dzień miesiąca następującego po WNT. Przepis ten brzmi: „Jeżeli termin płatności podatku (...) przypada na dzień wcześniejszy niż dzień wystawienia faktury przez podatnika (...), termin ten upływa w dniu następującym po dniu wystawienia tej faktury, nie później jednak niż 16. dnia miesiąca następującego po miesiącu WNT".
Zdaniem Wojciech Kroka, doradcy podatkowego w kancelarii Parulski i Wspólnicy, taki sposób realizacji wyroku TSUE nie do końca musi się zgadzać z główną ideą pakietu paliwowego.