Chodzi o certyfikaty AEO, które przyznawane są przez administrację celną od początku ubiegłego roku.
Z seminarium zorganizowanego przez Deloitte wynika, że dopiero teraz firmy zobaczyły, jak wiele korzyści daje ten dokument.
– Dotychczas wydaliśmy 48 certyfikatów. Mamy już jednak kolejne 192 wnioski, które spełniają wymogi formalne. W najbliższym czasie liczba firm ze statusem upoważnionego przedsiębiorcy powinna więc znacznie wzrosnąć – powiedziała Agata Grajda z Departamentu Polityki Celnej Ministerstwa Finansów.
Certyfikat AEO potwierdza rzetelność podmiotu w obrocie gospodarczym. Dzięki niemu firma rzadziej jest typowana do kontroli, a gdy już do niej dojdzie, jest przeprowadzana priorytetowo. Łatwiej także uzyskać odroczenie płatności. To niejedyne korzyści.
– Dokument ten znacznie przyspiesza uzyskanie zgody na stosowanie uproszczonych procedur celnych. Co istotne, ostatnio zaostrzono warunki ich przyznawania. Obecne kryteria są tylko nieco łagodniejsze niż przy przyznawaniu statusu upoważnionego przedsiębiorcy. Warto więc dołożyć wysiłku, aby uzyskać dodatkowe korzyści – radzi Joanna Stawowska, partner w Deloitte. Jej zdaniem już niedługo w niektórych branżach firmie trudno będzie konkurować bez certyfikatu. Chodzi np. o firmy transportowe i spedycyjne. Już dziś zdarza się, że jest to jedno z kryteriów przetargowych ustanawianych przez firmy.