Przykładem była choćby rozstrzygana w listopadzie sprawa spółki Danone. Odebrano jej prawo do odliczenia tylko dlatego, że nie mogła okazać urzędnikom potwierdzenia odbioru korekty przez nabywcę. Nic nie pomogły wyjaśnienia, że § 16 rozporządzenia MF wprowadzający taki wymóg narusza art. 92 i 217 konstytucji. Jest też sprzeczny z art. 11c ust. 1 VI dyrektywy UE, gdyż wpływa na ustalenie podstawy opodatkowania, co można uczynić tylko w ustawie. Sąd przyznał rację spółce (III SA/Wa 805/07). Takie same wyroki zapadły m.in. w sprawach: III SA/Wa 804/07, III SA/Wa 1121/07, III SA/Wa 805/0, III SA/Wa 471/05, III SA/Wa 468/05).
W nieformalnych rozmowach urzędnicy nie kryją, że wyroki sądów nie mogą mieć wpływu na ich działania, dopóki obowiązują niekonstytucyjne przepisy.
Oni muszą bowiem podejmować decyzje na ich podstawie, a nie wyroków WSA czy NSA (nawet gdyby była to już linia orzecznicza). Wiele razy zwracają się do swoich przełożonych o zmianę stanowiska w danej sprawie, ale przeważnie spotykają się z odmową, głównie ze strony MF. Urzędnicy przyznają, że pochłania to ich czas i pieniądze, a co gorsza, coraz bardziej obawiają się ogromnych odsetek dla podatników. Pieniądze na nie budżet będzie musiał znaleźć w kieszeniach obywateli.
- Według przepisów o CIT przyznanie rabatu jest dla udzielającego przychodem należnym. Zawierając umowę, nie wie on, czy odbiorca skorzysta z obniżenia ceny. Dopiero gdy tak się stanie, może pomniejszyć o jego kwotę przychody z okresu, w którym został on zrealizowany (art. 12 ust. 3 ustawy o CIT).
- Co do kwestii rachunkowych, to według art. 6 ustawy o rachunkowości w księgach rachunkowych podmiotu udzielającego rabatu należy ująć wszystkie osiągnięte, przypadające mu przychody i związane z nimi obciążające go koszty dotyczące danego roku obrotowego. Nie ma znaczenia termin ich zapłaty. Zgadzały się z tym organy skarbowe (np. interpretacja nr P III/1/443-10/05), stwierdzając, że korekta faktury zaliczkowej bez podpisu nabywcy stanowi dowód podlegający księgowaniu.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.grabowska@rp.pl