Pracodawca zaakceptował wniosek pracownicy, lecz odmówił jej wypłaty wynagrodzenia za czas drugiego urlopu macierzyńskiego. Przy tej odmowie powołał się na postanowienia zakładowego układu zbiorowego pracy. Zgodnie z nim pracownica nie dostaje wynagrodzenia za kolejny urlop macierzyński, który rozpoczęła w trakcie bezpłatnego urlopu wychowawczego. Pracownica wystąpiła do sądu o odszkodowanie, bo uznała, że jest ofiarą dyskryminacji.
Co orzekły sądy
Fiński sąd postanowił sprawdzić legalność zasady mówiącej o tym, że wypłata wynagrodzenia za urlop macierzyński zależy od okresu pracy przed skorzystaniem z tego urlopu.
Trybunał Sprawiedliwości przypomniał, że zgodnie z prawem europejskim podczas urlopu macierzyńskiego pracownica musi mieć zagwarantowany dochód równy co najmniej zasiłkowi chorobowemu. Jednocześnie każdy kraj członkowski może wprowadzić regulacje korzystniejsze i np. zagwarantować, że w trakcie takiego urlopu pracownica zachowuje pełne wynagrodzenie.
W tej sprawie fiński układ zbiorowy pracy wskazywał właśnie, że za urlop macierzyński pracownica zachowuje pełne wynagrodzenie. Jednak dalsze regulacje tego układu krzywdziły kobiety. Pracownica traciła prawo do wynagrodzenia za czas urlopu macierzyńskiego, gdy przed tym urlopem nie wykonywała pracy, bo np. korzystała z bezpłatnego urlopu.
Trybunał Sprawiedliwości uznał, że takie rozwiązanie jest sprzeczne z zasadą równego traktowania. Kobieta korzystająca ze swojego prawa, tj. bezpłatnego urlopu, nie może być jednocześnie pozbawiona innych uprawnień, np. wynagrodzenia za późniejszy urlop macierzyński. Zdaniem TSUE skorzystanie z bezpłatnego urlopu nie powinno negatywnie wpływać na warunki korzystania z następującego po nim urlopu macierzyńskiego.
—Tomasz Sancewicz