Oznacza to, że osoba, która jest przymuszona do umowy cywilnoprawnej i nie miała odprowadzonych składek, może domagać się ustalenia stosunku pracy i wpłacenia zalęgłych składek przez pracodawcę.
Jeśli ZUS dojdzie do wniosku, że może nie wyegzekwować tych składek do systemu, to wstrzyma bieg przedawnienia. W mojej ocenie można się w bardzo krótkim czasie spodziewać powinno się inicjować postępowań w celu wstrzymania biegu terminu przedawnienia składek albo ewentualnie wprowadzanie kontroli.
Zakład może wysłać decyzje do pracodawcy o obciążeniu go składkami i rozpocząć proces. Składki mogą być egzekwowane od 2002 roku na co pracodawcy nie zwracają uwagi. Trzeba też pamiętać, że każde zawiadomienie, wezwanie do przedstawienia dowodu , czy postępowanie kontrolne wszczęte przez ZUS może być ocenione w postępowaniu sadowym jako wstrzymanie przedawnienia.
Pracodawcy są zbyt ufni w sprawie w następcze możliwości obrony przed tego typu „atakami” ze strony ZUS. Organ administracyjny ma uprawnienie do dokonywania kontroli na przestrzeni dziesięcioleci i nie korzysta z tego prawa. ZUS nie wykonując żadnych czynności obarcza firmy ogromną odpowiedzialnością składkową. Trzeba mieć tez na uwadze, że nie każdy płatnik wie, że zalega z ZUS-owi.
Wiele firm działa jednak na granicy prawa. Są to takie działania do pierwszej kontroli.