Niekiedy korzystne dla firmy lub pracownika jest częściowe wykonywanie pracy w domu lub w innym miejscu. Może się wręcz zdarzyć, że taka forma zatrudnienia to jedyny możliwy sposób świadczenia pracy i jeżeli szef nie wykaże się elastycznością, to straci podwładnego. Oczywiście najczęściej będzie można go zastąpić inną osobą, ale zazwyczaj nie opłaca się pozbywać sprawdzonego fachowca. Taki sposób elastycznego łączenia obowiązków sprawdzi się przy konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem lub innym członkiem rodziny, ograniczeniu mobilności po wypadku czy chorobie, przeprowadzce podwładnego, zmianie siedziby firmy czy utrudnieniach komunikacyjnych w dojeździe.
Z art. 128 § 1 k.p. wynika, że pracę można wykonywać w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Jeśli jest to praca biurowa, może się okazać, że po pewnych zmianach organizacyjnych etatowiec nie musi stawiać się w firmie od poniedziałku do piątku na osiem godzin. Może porozumiewać się z szefostwem przez internet i skrzynkę e-mailową i w ten sposób dostarczać efekty swojej pracy. Decydując się na taki elastyczny angaż, należy jednak pamiętać o tym, że nie każda praca w domu jest telepracą. Z tą ostatnią mamy do czynienia po spełnieniu warunków określonych w kodeksie pracy. Oznacza to także, że jeżeli szef zamierza wprowadzić taką formę, musi stosować te wymagania.
Wariant 1. Poza zakładem w elektronicznej łączności
Telepraca oznacza zarówno zmianę miejsca wykonywania pracy, jak i modyfikację sposobu organizacji i wykonywania zadań składających się na procesy świadczenia obowiązków zawodowych.
Z kodeksowej definicji telepracy (art. 67
5