Reklama

Zapowiedź sprzeciwu wykonania polecenia to też odmowa

Żart podwładnego, że nie przyjdzie do pracy, bo szef nie zgodził się na jego urlop na żądanie, może się dla niego skończyć rozstaniem.
Zapowiedź sprzeciwu wykonania polecenia to też odmowa

Foto: www.sxc.hu

Pracownik złożył wniosek o urlop na żądanie na wskazany dzień. Szef odmówił jego udzielenia, o czym poinformował podwładnego. Ten stwierdził, że i tak nie przyjdzie do pracy. Jak należy traktować takie zachowanie? Czy wobec tego oświadczenia etatowca można wyciągnąć konsekwencje od razu, czy należy zaczekać, aż zrealizuje swoją zapowiedź? – pyta czytelnik.

Pracodawca nie musi czekać na to, aż pracownik faktycznie nie wykona polecenia. Sama zapowiedź jego odmowy wystarczy, aby wyciągnąć najsurowsze sankcje, łącznie z rozwiązaniem angażu w trybie dyscyplinarnym.

Na podstawie art. 1672 k.p. pracodawca musi udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż czterech dni urlopu w każdym roku kalendarzowym.

Po prośbie

Pracownik zgłasza takie żądanie najpóźniej w dniu rozpoczęcia wolnego. Obowiązek szefa dotyczący udzielania urlopu na żądanie nie jest bezwzględny i konieczne jest uzyskanie zgody pracodawcy na taki urlop. W skrajnych przypadkach jej brak może skutkować dyscyplinarką pracownika z art. 52 k.p., kiedy ten nie stawi się w pracy. To szef udziela urlopu na żądanie, a tym samym nie jest to jednostronna decyzja etatowca. Dopiero zgoda przełożonego pozwala rozpocząć taki urlop (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 16 września 2008 r., II PK 26/08).

Inaczej należy traktować sytuację, kiedy etatowiec zgłasza chęć skorzystania z urlopu na żądanie, a nie otrzyma żadnej odpowiedzi szefa. Zdarza się tak, gdy wysłał wniosek pocztą elektroniczną lub, zgłaszając urlop telefonicznie, usłyszał, że pracodawca do niego oddzwoni. Taką wątpliwość rozstrzygnął SN w wyroku z 26 stycznia 2005 r. (II PK 197/04). Wskazał, że nieobecność w pracy po zgłoszeniu przez etatowca żądania udzielenia urlopu w trybie art. 1672 k.p., na które szef nie odpowiedział, nie uzasadnia rozstania bez wymówienia z art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Czy zatem będzie to podstawa do zwolnienia w zwykłym trybie? Moim zdaniem nie. Milczenie pracodawcy można potraktować jako zgodę na urlop. Decydujący jest tu zwłaszcza krótki czas od zgłoszenia żądania do jego realizacji. Ewentualny sprzeciw powinien być wyraźny i bezwzględnie przekazany podwładnemu w jak najkrótszym czasie od zawiadomienia.

Reklama
Reklama

Na mocy art. 100 § 1 k.p. pracownik ma obowiązek wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami lub umową o pracę.

Przykre skutki dowcipu

W większości przypadków niewykonanie nakazu może skutkować rozstaniem bez wypowiedzenia. Sąd Najwyższy w wyroku z 10 maja 2000 r. (I PKN 630/99) stwierdził, że odmowa podporządkowania się poleceniom pracodawcy dotyczącym organizacji i sposobu wykonywania umówionego rodzaju pracy jest uzasadnioną przyczyną wypowiedzenia pracownikowi angażu.

Oświadczenie etatowca, że w oznaczonym dniu nie stawi się w pracy, należy traktować jako odmowę wykonania polecenia szefa, skoro ten nie zgodził się na urlop. Zazwyczaj pracodawcy nie mogą sobie pozwolić na czekanie na to, czy pracownik rzeczywiście stawi się w firmie czy nie. Trzeba bowiem zorganizować zastępstwo.

Po otrzymaniu wymówienia podwładny może się tłumaczyć, że żartował i w rzeczywistości nie miał zamiaru nie stawić się w pracy. Tymczasem szef musi traktować wszelkie oświadczenia pracownika zgodnie z regułami kodeksu cywilnego. Wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez jej każde zachowanie, które ujawnia tę wolę w sposób dostateczny. Ponadto oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Odwołanie takiego oświadczenia jest skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym stwierdzeniem lub wcześniej. Szef nie musi więc mieć pisemnej informacji o skorzystaniu z urlopu na żądanie bez jego zgody.

Pracodawca powinien dysponować solidnymi podstawami, aby nie uwzględnić wniosku o urlop na żądanie. Może odmówić jego udzielenia na mocy art. 1672 k.p., powołując się na szczególne okoliczności. Powodują one, że zasługujący na ochronę wyjątkowy interes pracodawcy wymagałby obecności konkretnego pracownika w pracy w okresie określonym w żądaniu udzielenia urlopu (wyrok SN z 7 listopada 2013 r., SNO 29/13). Powstaje więc pytanie, co się dzieje, gdy w rzeczywistości brakuje uzasadnienia do odmowy udzielenia urlopu na żądanie. Czy spowoduje to, że zwolniony pracownik wygra sprawę w sądzie i zostanie przywrócony do pracy? Uważam, że rozwiązanie umowy jest w dalszym ciągu zasadne, gdyż jego podstawą jest odmowa wykonania polecenia pracodawcy – tj. stawienie się w zakładzie w określonym czasie.

Autor jest adwokatem

Reklama
Reklama

Uwaga na kary

Odmawiając udzielenia urlopu na żądanie, kiedy brakuje wyjątkowych okoliczności, szef naraża się na odpowiedzialność wykroczeniową. Zgodnie z art. 282 § 1 pkt 2 k.p. kto wbrew obowiązkowi nie udziela przysługującego pracownikowi urlopu wypoczynkowego, podlega grzywnie od 1 tys. do 30 tys. zł. Dlatego odmowa udzielenie urlopu na żądanie zawsze powinna być uzasadniona.

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama