O ile sprzedający ponosi odpowiedzialność za organizację całego procesu przemieszczania towaru aż do miejsca docelowego, to nie odpowiada on za sam towar.
Bardzo istotne dla reguły CPT jest to, że wyraźnie rozgranicza ona miejsca, do którego eksporter organizuje ?i płaci za transport, od tego, do którego ponosi on ryzyko za towar. I tak, zgodnie z tą regułą, ryzyko uszkodzenia lub kradzieży ładunku przechodzi na kupującego (importera) w momencie wydania towaru pierwszemu przewoźnikowi. Jeszcze raz należy to podkreślić, już w momencie, gdy kontener trafia w ręce pierwszego przewoźnika (być może pierwszego i jedynego, ale może być ich przecież kilku), ryzyko przechodzi na kupującego. W naszym przykładzie (tekst powyżej) sprzedający ?z Krakowa ponosi ryzyko, gdy towar znajduje się w jego magazynie. Być może będzie on też przemieszczany własną ciężarówką eksportera do bazy firmy przewozowej. Wtedy też ryzyko, że coś stanie się z ładunkiem, obciąża eksportera. Jednak gdy już tylko znajdzie się on w gestii firmy przewozowej, ryzyko to przechodzi na kupującego. Dlatego to przede wszystkim w interesie kupującego jest zadbać ?o wykupienie odpowiedniej polisy ubezpieczeniowej (ubezpieczenia cargo).
Przykład
Bazując na przykładzie firmy ?z Krakowa (tekst powyżej), która ma dostarczyć towar do szwedzkiego kontrahenta na bazie CPT Sztokholm, jeszcze raz przeanalizujmy moment przejścia ryzyka. Wyobraźmy sobie dwa scenariusze. ?W pierwszym eksporter korzysta z firmy transportowej znajdującej się pod Krakowem i zleca jej transport towaru do Gdańska, gdzie zostanie on załadowany ?na statek. W drugim przypadku eksporter, wykorzystując własny środek transportu, postanawia sam dowieźć towar do portu i tam załadować go na statek. Pod Warszawą dochodzi do wypadku, w wyniku którego część ładunku ulega uszkodzeniu. W pierwszym przypadku ryzyko z tym związane obarcza szwedzką firmę (to ona będzie dochodzić odszkodowania od firmy przewozowej lub skorzysta z ubezpieczenia, jeżeli wcześniej je wykupiła). To na nią przeszło bowiem ryzyko, a stało się to w momencie przekazania towaru pierwszemu przewoźnikowi. W drugim scenariuszu ryzyko cały czas było i jest po stronie firmy z Krakowa. Nie doszło bowiem do przekazania towaru przewoźnikowi. To miało bowiem nastąpić dopiero w Gdańsku.
Wszystko to jest związane także z tym, że w formule CPT przekazanie towaru przewoźnikowi utożsamiane jest z dokonaniem prawidłowej dostawy towaru. I to kolejna bardzo istotna cecha tej formuły.