Kierunek ten potwierdza coraz więcej aktualnych orzeczeń, w tym wyrok Sądu Najwyższego z 9 września 2010 r., I CSK 134/10, dotyczący gwarancji zapłaty długu celnego, gdzie również zaakcentowano, iż jeśli nie zaistniał cel gwarancji (powstanie długu celnego przyporządkowanego do danej gwarancji), to wystawca gwarancji nie jest zobowiązany do zapłaty, a żądanie beneficjenta gwarancji stanowi nadużycie gwarancji. Podobny tok rozumowania zastosowano w wyroku Sądu Najwyższego z 10 lutego 2010 r., V CSK 233/2009, gdzie również dopuszczono możliwość podniesienia zarzutu nadużycia gwarancji, jeśli żądanie zapłaty z gwarancji zostało zgłoszone w sytuacji, gdy roszczenie beneficjenta gwarancji do zleceniodawcy gwarancji (zabezpieczony rezultat) nie powstało.
W praktyce oznacza to, iż wystawca gwarancji może skutecznie odmówić zapłaty, jeśli nie powstał rezultat zabezpieczony gwarancją – na przykład, jeśli umowa ze stosunku podstawowego stała się nieważna lub została rozwiązana w takim trybie, iż nie powstało roszczenie zabezpieczone gwarancją. Na przykład może to być sytuacja, gdzie zamawiający żąda zapłaty z gwarancji kary umownej za odstąpienie przez zamawiającego od umowy z winy wykonawcy, mimo iż w rzeczywistości od umowy tej wykonawca wcześniej skutecznie odstąpił.
Niestety, świadomość możliwości podniesienia zarzutu nadużycia gwarancji bardzo powoli przebija się do sądów niższych instancji i w praktyce bardzo często sądy nie chcą się takim zarzutem zajmować, a jeśli już zarzut taki dopuszczą, to praktyka w różnych sądach jest różna i nieugruntowana, stąd na wiele pytań sądy nie wypracowały dotąd jednolitej odpowiedzi (np. sposobu zabezpieczenia, wymogów co do standardu dowodu i ciężaru dowodu). Jednakże wydawanych jest coraz więcej wyroków sądowych, w których oddalane są roszczenia beneficjenta z uwagi na skuteczne podniesienie przez wystawcę gwarancji zarzutu nadużycia gwarancji.
Jak posłużyć się zarzutem
Oczywiście trzeba mieć też świadomość, iż sama wiedza o możliwości obrony przed nieuzasadnionym żądaniem wypłaty nie wystarczy – konieczne jest jeszcze przekucie tej wiedzy na realia postępowania. Otóż z proceduralnego punktu widzenia obrona wystawcy gwarancji (który wcześniej odmówił wypłaty w reakcji na żądanie wypłaty złożone przez beneficjenta) powinna przybrać formę zarzutu procesowego – zarzutu nadużycia prawa (nadużycia gwarancji).
Trudniejsza jest jednak sytuacja, gdzie wystawca gwarancji jest gotów zapłacić, ale zleceniodawca gwarancji chce takiej sytuacji zapobiec (i uniknąć późniejszych roszczeń regresowych ze strony wystawcy gwarancji). Zleceniodawca nie jest jednak w takiej sytuacji bezbronny – orzecznictwo sądowe konsekwentnie przyznaje zleceniodawcy gwarancji prawo do żądania ustalenia, iż żądanie zapłaty z gwarancji jest bezpodstawne, a roszczenie takie może być przedmiotem zabezpieczenia, którego skutkiem będzie zakazanie wystawcy gwarancji wypłaty żądanej przez beneficjenta i zakazanie beneficjentowi żądania wypłaty.
Takie rozwiązanie paradoksalnie jest również często korzystne dla wystawcy gwarancji – sądy coraz częściej bowiem uznają, iż za czas obowiązywania zabezpieczenia tego rodzaju wystawca nie jest zobowiązany do odsetek. Ponadto wystawca gwarancji unika również problemu praktycznego związanego z tezą wyrażoną w cyt. wyroku Sądu Najwyższego z 10 lutego 2010 r. V CSK 233/2009, iż w razie zapłaty przez gwaranta beneficjentowi gwarancji sumy gwarancyjnej, mimo braku uzasadnienia materialno-prawnego w stosunku podstawowym, rozliczenie korzyści majątkowej następuje między stronami stosunku gwarancji.