Od przeszło 20 lat uczymy się funkcjonowania w gospodarce wolnorynkowej. Szybko okazało się, że autonomia podejmowanych działań musi mieć także swoje granice. Prawo antymonopolowe, przepisy dotyczące zwalczania nieuczciwej konkurencji, pułapy wynagradzania kierowników spółek utrzymywanych z publicznych pieniędzy – to tylko kilka przykładów. W indywidualnych stosunkach pracy, a także w cywilnych kontraktach z menedżerami, jedną z zapór dla nieograniczonego leseferyzmu stanowi umowa o zakazie konkurencji.
Kowal własnego losu?
Lubimy myśleć, że jesteśmy wyłącznymi autorami swoich sukcesów zawodowych. To zdolności i pracowitość pozwoliły nam znaleźć się u szczytu kariery. Z rzetelnej analizy wynika jednak, że wartość top menedżerów jest wykuwana w równym stopniu przez nich samych, jak i przez firmy, w których zdobywają swoje szlify.
Przyjęcie pracownika, zwłaszcza na kierownicze stanowisko, wiąże się dla przedsiębiorstwa z koniecznością dopuszczenia go do niemal wszystkich informacji poufnych. Dane dotyczące funkcjonowania zakładu pracy, informacje technologiczne, sposób pozyskiwania klientów, plany handlowe, kampanie promocyjne – cała wiedza o machinie funkcjonowania danej branży staje się cennym elementem doświadczenia zawodowego.
Menedżer uzbrojony w zdobyte umiejętności może stanowić dla dotychczasowego chlebodawcy poważne zagrożenie. Kadra zarządzająca zabiera ze sobą wiedzę o kanałach dystrybucji oraz potencjalnych klientach. Zablokowanie transferu tych osób do konkurencji jest jedynym sposobem na opóźnienie i złagodzenie skutków pożegnania z dotychczasową elitą spółki.
Jeśli kierownik był pracownikiem firmy, umowa o zakazie konkurencji podlega reżimowi kodeksu pracy. Przepisy pozwalają na ustanowienie ograniczeń jedynie wobec członków załogi, którzy w okresie zatrudnienia mieli dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić byłego pracodawcę na szkodę. W praktyce to szef decyduje, które informacje są w jego odczuciu na tyle istotne, aby zasadne było objęcie ich ochroną (wyrok SN z 3 grudnia 2008 r., I PK 97/08).