Wulgarne zwracanie się do pracowników nie jest niestety rzadkością. Świadczą o tym wpisy na portalach i forach dyskusyjnych. Przykład: „Mój szef wyzywa mnie od nierobów i szmat. Znalazłam pracę i chciałam rozwiązać umowę za porozumieniem stron, ale firma się nie zgodziła. Co mogę zrobić?" – pyta Anna, sprzedawczyni.
Takim nagannym zachowaniom sprzyja sytuacja na rynku pracy i rosnące bezrobocie. Te okoliczności sprawiają, że niektórzy przestają szanować tych, których zatrudniają.Ostatnio jedna z takich spraw znalazła swój finał w sądzie.
Co o tym mówią przepisy? Na podstawie art. 55 § 1¹ kodeksu pracy można rozwiązać umowę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków przez pracodawcę (tzw. dyscyplinarka dla pracodawcy). A do nich należy wpływanie na kształtowanie zasad współżycia społecznego (art. 94 k.p.) oraz dbanie o godność pracownika (art. 11 k.p.).
– W takiej sytuacji przysługuje też odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia – mówi Monika Gładoch, radca prawny, ekspert Pracodawców RP.
Pracodawcy zwykle jednak odmawiają wypłaty i kierują sprawę do sądu pracy.