Choć dla niektórych pracowników może nie być to oczywiste, do ich obowiązków w stosunku do pracodawcy należy nie tylko jak najlepsze wykonywanie przypisanych im zadań, ale także dbanie o dobro zakładu pracy i przestrzeganie zasad współżycia społecznego ujęte w art. 100 kodeksu pracy.
Gdy zatrudniony wykorzystuje zwolnienie lekarskie w sposób, który nie sprzyja poprawie jego stanu zdrowia i powrotowi w jak najszybszym terminie do wykonywanych obowiązków, jego zachowanie bez wątpienia godzi w dobro firmy i bezpośrednio lub pośrednio naraża pracodawcę na straty.
Bezkarny początek
Na podstawie art. 92 § 1 ust. 1 k.p. to na pracodawcy ciąży obowiązek wypłaty wynagrodzenia za pierwszą w roku absencję zdrowotną pracownika. Zatrudniony ma prawo do tego świadczenia za 33 dni choroby w ciągu roku kalendarzowego, chyba że ukończył już 50 lat (przynajmniej w ubiegłym roku) – wtedy pieniądze od pracodawcy dostaje za 14 dni zwolnienia lekarskiego.
Podczas pierwszego miesiąca przebywania pracownika na zwolnieniu lekarskim, gdy to zakład pracy finansuje świadczenie chorobowe, ZUS z zasady nie interweniuje i nie weryfikuje zasadności zwolnienia lekarskiego. Nie leży to bowiem w jego interesie. Jednak pracodawca, który ma podstawy sądzić, że podwładny nadużywa lub niewłaściwie wykorzystuje L4, nie pozostaje bezradny.
Narzędzia w rękach szefa
Najważniejszym uprawnieniem, jakie przysługuje pracodawcy jako płatnikowi składek, jest możliwość kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich od pracy z powodu choroby lub konieczności sprawowania opieki.