Od stycznia pracodawcom dodano obowiązek prowadzenia indywidualnych kart ewidencji nieobecności szofera w firmie z podziałem na rodzaj i wymiar.
Wbrew założeniom uzasadnienia do projektu wymóg ten ciąży na każdym pracodawcy, niezależnie od przyjętego sposobu ewidencjonowania czasu pracy zatrudnionych szoferów.
Rejestr absencji miał uzupełniać zapisy na tarczkach, w pamięci tachografu i karcie kierowcy bądź karty drogowe tak, aby ewidencja czasu pracy stanowiła ciągłość i była bardziej przejrzysta. Mimo słusznych intencji zmiana wchodząca od nowego roku nakłada ten obowiązek także na pracodawców, którzy zdecydowali się na rejestrowanie czasu pracy kierowców w formie klasycznej imiennej karty ewidencji.
W praktyce oznacza to, że choć mają dokument obrazujący czas pracy i rodzaj nieobecności, będą musieli założyć odrębną kartę ewidencji absencji, w której powielą dane z klasycznej ewidencji.
Ostatnia zmiana w nowelizacji ustawy polega na potwierdzeniu braku obowiązku prowadzenia szczegółowej ewidencji czasu pracy kierowców zatrudnionych w systemie zadaniowym. Ponieważ nie było regulacji ustawowych, PIP uważała, że u szoferów stosowanie systemu zadaniowego nie wyłącza obowiązku prowadzenia normalnej ewidencji.