Dziennikarze giełdowi opisujący niedawny debiut spółki Infinity, której współzałożycielem jest znany specjalista od marketingu politycznego Piotr Tymochowicz, nie kryli zdziwienia, że pod oficjalnym adresem firmy, w luksusowym stołecznym biurowcu Metropolitan, nie ma jej fizycznego biura. Jednak na rynku nieruchomości taka praktyka nie dziwi od dobrych kilku lat.
Już pod koniec lat 90. XX wieku w Warszawie pojawiły się pierwsze centra biznesowe, które oferowały znaną już na Zachodzie usługę wirtualnego biura, czyli wynajęcie adresu wraz z odbiorem korespondencji, a w razie potrzeby także recepcją telefoniczną.
Początkowo z wirtualnych biur korzystali głównie prowadzący interesy w Polsce obcokrajowcy, ale od kilku lat przekonali się do nich także rodzimi przedsiębiorcy. Popularność zdobyła też usługa instant office, czyli wynajem gotowych, w pełni wyposażonych biur wraz z niezbędną infrastrukturą.
[srodtytul]Bez zbędnych wydatków[/srodtytul]
Wirtualne biura i biura instant wypełniają rynkową niszę pozostawioną przez agencje specjalizujące się w wynajmie powierzchni biurowych. Agencje koncentrują się na obsłudze dużych klientów, oferując im biura o powierzchni co najmniej 100 mkw., z reguły na pięć lat lub więcej.