W Sejmie trwają burzliwe prace nad wprowadzeniem wolnego w Trzech Króli. Zmianom przewidzianym w przygotowanym przez posłów PO projekcie sprzeciwia się Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, a także Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Obu chodzi jednak o co innego.
[srodtytul]Wolne za sobotę[/srodtytul]
MPiPS nie kwestionuje pomysłu wprowadzenia do ustawy o dniach wolnych od pracy kolejnego święta, ale zaproponowane przez posłów zmiany w kodeksie pracy. Pomysłodawcy chcą bowiem w zamian za kolejne wolne znieść obowiązek zapewnienia pracownikowi dnia wolnego w okresie rozliczeniowym w zamian za święto przypadające w tzw. wolną sobotę. Wówczas wprowadzenie nowego święta przypadającego 6 stycznia nie spowodowałoby znaczącego wzrostu liczby dni wolnych przysługujących pracownikom. Z ich obliczeń wynika, że wprowadzenie dodatkowego dnia wolnego od pracy w święto Trzech Króli da od planowanego wejścia tych przepisów w życie na początku 2011 r. do 2020 r. dziewięć dni wolnego (w 2018 r. 6 stycznia będzie przypadał w wolną od pracy sobotę).
Tymczasem zniesienie uprawnienia do dnia wolnego za święto przypadające w sobotę w tym samym okresie zwróci gospodarce osiem dni roboczych. Przywrócenie święta Trzech Króli i zmiana kodeksu pracy w ciągu najbliższej dekady da zatem pracownikom tylko jeden dzień wolny więcej od tego, co przysługiwało im dotychczas.
Ministerstwo odpowiada, że obecny, korzystny dla pracowników system ma sens, a pozbawianie ich dodatkowego wolnego, gdy święto przypada w dzień wolny od pracy, może być niezgodne z konstytucją. W przedstawionym wczoraj posłom piśmie minister Jolanta Fedak powołuje się m.in. na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 30 czerwca 2009 r. (sygn. K 14/07), w którym uznał on, że obecne brzmienie art. 130 § 1 i 2 kodeksu pracy (czyli przepisu, który posłowie chcą zmienić) jest zgodne z art. 66 ust. 2 konstytucji – gwarantującym pracownikom prawo do wolnego. Zdaniem resortu najlepiej więc, żeby posłowie zrezygnowali z tego niekorzystnego dla pracowników zapisu.