Urlop i wypoczynek są świętym prawem pracownika, w pewnych okolicznościach jednak może być ono ograniczone na rzecz szczególnych potrzeb pracodawcy lub innych nieprzewidzianych okoliczności.
[srodtytul]Odwołanie kosztuje[/srodtytul]
Pracodawca może odwołać pracownika z urlopu, ale muszą wystąpić szczególne okoliczności. Pracownik może zostać wezwany z wakacji do firmy tylko, gdy jego obecności w zakładzie wymagają okoliczności nieprzewidziane w chwili rozpoczynania urlopu.
– Aby pracodawca mógł skutecznie skorzystać z prawa do odwołania pracownika z urlopu, musi mieć możliwość skontaktowania się z nim w tym czasie. Dlatego uważam, że uzasadniona jest prośba przełożonego o potrzebne do tego informacje. Powinien się zadowolić numerem telefonu, nawet prywatnym. Więcej informacji nie powinien żądać, np. konkretnego adresu czy nazwy hotelu – uważa Bartłomiej Raczkowski, adwokat Bartłomiej Raczkowski, Kancelaria Prawa Pracy. – Nie sądzę, jednak, aby można było uzależnić udzielenie urlopu od uzyskania danych umożliwiających nawiązanie kontaktu, gdyby wystąpiły szczególne potrzeby w firmie. Ewentualna odmowa ich zostawienia może mieć jednak wpływ na ogólną ocenę pracownika, zwłaszcza gdy należy do wyższej kadry kierowniczej – zaznacza Bartłomiej Raczkowski.
Trzeba podkreślić, że czasem [b]informacja o bardzo odległym miejscu zaplanowanego odpoczynku może odwieść pracodawcę od odwołania z urlopu.[/b] Powodem są pieniądze. Otóż zgodnie z art. 167 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=FDB8906773BF8DE3101756405B1872D4?id=76037]kodeksu pracy[/link] ma on obowiązek pokryć koszty poniesione przez pracownika w bezpośrednim związku z odwołaniem go z urlopu. Ustawodawca z oczywistych względów nie wymienił, za co firma powinna zwracać pieniądze, ale niewątpliwie chodzi o zapłatę za niewykorzystany pobyt w hotelu, koszty powrotu itp.