[b]Od 1 kwietnia 2009 r. byłam zatrudniona na umowę o pracę tymczasową przez agencję pracy tymczasowej. Umowa była przedłużana co miesiąc. 18 sierpnia 2009 r. przedstawiłam pracodawcy zwolnienie lekarskie z kodem „ciąża” na czas od 18 sierpnia do 9 września. 1 września 2009 r. otrzymałam telefon z firmy, w której byłam zatrudniona, z informacją, że umowa nie została mi przedłużona na kolejny miesiąc. Stosunek pracy ustał w wyniku zakończenia umowy terminowej z dniem 31 sierpnia 2009 r., kiedy byłam w 14. tygodniu ciąży. Czy zostałam niesłusznie zwolniona?[/b]
Działanie pracodawcy było prawidłowe. Przedłużenie umowy o pracę z powodu stanu ciąży nie dotyczy bowiem terminowej umowy o pracę zawartej z agencją pracy tymczasowej. Umowa ta ulega więc rozwiązaniu zgodnie z jej treścią.
Wprawdzie ogólnie obowiązujące przepisy prawa pracy zapewniają szczególną ochronę zatrudnienia kobiet w ciąży, w tym także kobiet zatrudnionych na podstawie umów terminowych, to jednak ochrona ta ma ograniczony charakter.
Według art. 177 § 3 k.p. umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu.
Przepis ten stanowi więc dodatkowe uprawnienie mające zapewnić kobiecie w ciąży zatrudnienie, aż do czasu porodu i zarazem ogranicza dopuszczalności rozwiązania z nią umowy o pracę we wcześniejszym terminie.