[b]– Pracownica przebywa na urlopie wychowawczym, który kończy się jej w czerwcu 2010 r. Ale od września oddała dziecko do przedszkola. Nie wróciła jeszcze do pracy, bo nie jest pewna, czy trzylatek zaaklimatyzuje się w przedszkolu. Przed tym poinformowała nas o swoich zamiarach.
Jednocześnie nie byliśmy zachwyceni chęcią jej powrotu do firmy, wolelibyśmy zatrudniać ją na pół etatu lub w formie telepracy. Czy gdyby wystąpiła o zmniejszenie liczby godzin pracy, uchroni ją to przed zwolnieniem? Czy skoro oddała dziecko do przedszkola i faktycznie nie sprawuje nad nim osobistej opieki, możemy wezwać ją z urlopu wychowawczego do pracy?
Czy jeśli zgodzimy się na to, aby przebywała nadal na tym urlopie, to pół etatu chroni ją przed zwolnieniem?[/b] – pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
Tu właśnie czytelnik może okazać tzw. władztwo pracodawcy. Skoro urlop wychowawczy służyć ma – jak jego nazwa wskazuje – wychowaniu dziecka i sprawowaniu nad nimi osobistej opieki, to powierzenie jej komuś innemu przeczy celowi tej przerwy. W takiej sytuacji pracodawca może wezwać matkę do pracy. Wolno mu to także zrobić, gdy dowie się, że pracownica powierzyła dziecko opiekunce lub babci, a sama podjęła pracę lub samozatrudnienie w wymiarze uniemożliwiającym opiekę nad potomkiem.
Druga sytuacja zachodzi wtedy, gdy pracodawca dowie się, że oboje rodzice lub opiekunowie korzystają z urlopu wychowawczego w tym samym czasie przez dłużej niż trzy miesiące. Takie wezwania dopuszcza art. 186[sup]2[/sup] § 2 i 3 k.p.