Czy te wyliczenia są prawidłowe?[/b]
[b]Nie.[/b] Przedsiębiorca zakłada objęcie podwładnego w połowie przestojem ekonomicznym i w połowie obniżonym wymiarem czasu pracy. A taka konstrukcja nie jest dopuszczalna ani na podstawie ustawy antykryzysowej, ani kodeksu pracy. Wskazane rozwiązania można stosować wyłącznie alternatywnie.
Przestój ekonomiczny polega na tym, że zatrudniony w ogóle nie świadczy pracy z przyczyn go niedotyczących za jego zgodą, a za czas tej przerwy uzyskuje łącznie przynajmniej minimalne wynagrodzenie złożone ze świadczenia pochodzącego ze środków FGŚP i z wynagrodzenia finansowanego przez pracodawcę (art. 4 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=320785]ustawy antykryzysowej[/link]).
Z kolei ograniczenie wymiaru czasu pracy odbywa się w świetle ustawy antykryzysowej przez obniżenie godzin roboczych w miesiącu i stosowną redukcję pensji, bez konieczności wręczania podwładnemu wypowiedzenia zmieniającego. Wcześniej firma musi jednak uzyskać akceptację swoich poczynań w formie korekty układu zbiorowego czy porozumienia zawartego ze związkiem zawodowym bądź przedstawicielami załogi.
Wydaje się, że opisany zakład szykuje się do zastosowania tego drugiego rozwiązania. Skoro tak, to za czas obniżenia pracownikowi wymiaru etatu do połowy uiszcza mu:
- za czas przepracowany – z własnej kieszeni pensję wynikającą z przemnożenia godzin przepracowanych w miesiącu w ramach połowy wymiaru czasu pracy przez stawkę godzinową 14 zł,