[b]– Od trzech lat pracownik ma przyznany drugi stopień niepełnosprawności. W tym roku odchodzi na emeryturę. Przez te trzy lata pracował osiem godzin zamiast siedmiu dziennie, bo tego wymagali przełożeni. Dłuższą pracę ma udokumentowaną w kartach pracy i nigdy nie występował z wnioskiem o przedłużenie przysługującego mu czasu pracy. Szef zgodził się tylko na wykorzystanie co roku dodatkowego urlopu wypoczynkowego. Czy i na jakiej podstawie mógłby domagać się teraz od pracodawcy wynagrodzenia za dodatkowo przepracowaną godzinę dziennie przez tyle lat?[/b] – pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
Aby liczyć na niższy wymiar czasu pracy oraz inne przywileje związane z ułomnością, pracownik musiał przedstawić pracodawcy orzeczenie o niepełnosprawności.
[srodtytul]Mniej pracy...[/srodtytul]
Zgodnie z art. 15 ust. 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=06A301DD4D1838B991832C11CCD6DFDF?id=257066]ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (DzU z 2008 r. nr 14, poz. 92 ze zm., dalej ustawa)[/link] czas pracy osoby zaliczonej do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności nie może przekraczać siedmiu godzin na dobę i 35 godzin tygodniowo.
Pisząc o przyznanym drugim stopniu, czytelnik ma zapewne na myśli umiarkowaną niepełnosprawność (art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy). Zalicza się do niego osobę z naruszoną sprawnością organizmu, niezdolną do pracy albo zdolną do pracy jedynie w warunkach pracy chronionej lub wymagającą czasowej albo częściowej pomocy innych osób w celu pełnienia ról społecznych.