- nazwę i miejsce prowadzenia,
- cele i zadania oraz sposób ich realizacji (trzeba uwzględnić wspomaganie indywidualnego rozwoju dziecka oraz rodziny w jego wychowaniu, przygotowanie go do nauki w szkole, a w przypadku dzieci niepełnosprawnych uwzględnić stopień i rodzaj niepełnosprawności),
- dzienny wymiar godzin zajęć, w tym przeznaczonych na realizację podstawy programowej wychowania przedszkolnego (ew. wybranych części tej podstawy),
- w przypadku zespołu – dni tygodnia, w których są prowadzone zajęcia,
- warunki przyjmowania dzieci,
- prawa i obowiązki dzieci, czyli:
– warunki pobytu dzieci w zespole lub punkcie zapewniające im bezpieczeństwo,
– sytuacje, w których można skreślić dziecko z listy wychowanków,
- sposób sprawowania opieki nad dziećmi w czasie zajęć,
- warunki przyprowadzania dzieci na zajęcia i odbierania ich,
- warunki organizowania zajęć dodatkowych,
- terminy przerw w pracy,
- zakres zadań nauczycieli prowadzących zajęcia, w tym:
– współdziałanie z rodzicami,
– zachowanie właściwej jakości pracy wychowawczo-dydaktycznej,
– prowadzenie obserwacji pedagogicznych mających na celu poznanie i zabezpieczenie potrzeb rozwojowych dzieci oraz dokumentowanie tych obserwacji,
- współpracę ze specjalistami świadczącymi dzieciom pomoc psychologiczno-pedagogiczną lub opiekę zdrowotną.
Trzeba też prowadzić dziennik zajęć zespołu lub punktu. Wpisuje się tam nazwiska i imiona dzieci uczęszczających na zajęcia, daty i miejsca ich urodzenia, nazwiska i imiona rodziców (prawnych opiekunów) i adresy ich zamieszkania. W dzienniku zajęć odnotowuje się również obecność dzieci na zajęciach dydaktyczno-wychowawczych. Tam też dokumentowany jest przebieg działalności wychowawczej i opiekuńczej. Nauczyciel potwierdza go swoim podpisem.
[srodtytul]Kto poprowadzi grupę[/srodtytul]
Zajęcia w zespole lub punkcie przedszkolnym mogą prowadzić, podobnie jak w zwykłych przedszkolach, nauczyciele mający odpowiednie kwalifikacje. Dotychczas mogli to być wyłącznie nauczyciele wychowania przedszkolnego. [b]Od nowego roku szkolnego możliwości będzie więcej, przede wszystkim szanse zyskają nauczyciele nauczania początkowego.[/b] O tym, kogo konkretnie można zatrudnić do opieki nad przedszkolakami, mówi § 4 nowego rozporządzenia w sprawie szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli oraz określenia szkół i wypadków, w których można zatrudnić nauczycieli niemających wyższego wykształcenia lub ukończonego zakładu kształcenia nauczycieli (DzU z 2009 r. nr 50, poz. 400). Nowe przepisy wchodzą w życie z początkiem nowego roku szkolnego, czyli od 1 września 2009 r.
Zdaniem osób, które mają już doświadczenie w prowadzeniu przedszkoli, warto zwracać uwagę też na nieformalne predyspozycje. Zazwyczaj doskonale nawiązują kontakt z dziećmi osoby, które mają własne potomstwo, a jeśli chodzi o bardzo młody personel – te osoby, które działały w harcerstwie.
Uwaga! Nauczyciele prowadzący zajęcia w przedszkolu, zespole lub punkcie oraz inne osoby wykonujące pracę w takim przedszkolu (w zespole lub punkcie mogą to być także rodzice) powinni posiadać orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań do wykonywania tych prac oraz książeczki badań dla celów sanitarno-epidemiologicznych.
[srodtytul]Katering albo własna kuchnia[/srodtytul]
Serwowanie przyrządzanych we własnej kuchni posiłków wiąże się z dodatkowymi rygorystycznymi warunkami. Problemem dla stawiających parterowy obiekt jest wysokość pomieszczenia kuchennego, które ma mieć 3,4 m, jest więc o 40 cm wyższe niż sale dla dzieci, co powoduje kłopoty konstrukcyjne. Można się jednak obyć bez niego, jeżeli ktoś zdecyduje się na katering. Są firmy wyspecjalizowane w żywieniu przedszkolaków, zamówić można w nich całodzienne wyżywienie dzieci albo tylko obiady. Reszta posiłków jest przygotowywana na miejscu. Zaplecze gastronomiczne nie musi spełniać bardzo wyśrubowanych standardów, jeżeli będzie się w nim robić tylko kanapki.
[srodtytul]Dofinansowanie do każdego malucha[/srodtytul]
Dotacje dla niepublicznych przedszkoli przysługują na każde dziecko. Ich wysokość w różnych gminach może być różna, nie niższa jednak niż 75 proc. ustalonych w budżecie gminy wydatków bieżących ponoszonych w przedszkolach publicznych w przeliczeniu na jedno dziecko. Gdy przedszkola publicznego we gminie nie ma, podstawą są wydatki ponoszone w najbliższej gminie.
Prowadzący miniprzedszkola mogą też liczyć na dofinansowanie z gminy do każdego dziecka. Będzie ono jednak mniejsze. Ustalają je poszczególne gminy. Zgodnie z ustawą o systemie oświaty [b]osoba prowadząca niepubliczny zespół wychowania przedszkolnego lub punkt przedszkolny otrzymuje na każde dziecko dotację z budżetu gminy nie niższą niż 40 proc. wydatków ponoszonych na jedno dziecko w przedszkolu publicznym prowadzonym przez gminę.[/b]
W obu wypadkach warunkiem otrzymania pieniędzy jest napisanie do 30 września danego roku podania do urzędu miasta o przyznanie dotacji na rok następny. Jeżeli więc ktoś chce ruszać od września, a nie zapewnił sobie finansowania wcześniej, musi się liczyć z tym, że gminnych pieniędzy za pierwszy okres nie dostanie.
[ramka][b]Przepisy coraz bardziej przyjazne [/b]
[b]Komentuje Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego[/b]
Główny Inspektorat Sanitarny współpracował z MEN w przygotowywaniu przepisów dla innych form wychowania przedszkolnego – tzw. małych przedszkoli. Wszystkim zależało na ich uproszczeniu i jak najbardziej jednoznacznym określeniu tak, by nie stwarzały możliwości dowolnej interpretacji, a jednocześnie zapewniały minimum wymagań higienicznych i sanitarnych. Od września 2007 do końca 2008 roku organizatorzy złożyli 639 wniosków o wydanie opinii powiatowych inspektorów sanitarnych.
Tylko 53 wnioski nie otrzymały pozytywnej opinii, w wielu wypadkach wynikało to po prostu z wycofania lub zmiany treści wniosku w trakcie postępowania.
Faktyczne zastrzeżenia miały miejsce w ok. 20 – 30 przypadkach. Dotyczyły one przede wszystkim wyposażenia przedszkola (brak właściwego oświetlenia, sanitariaty niedostosowane do wzrostu dzieci, brak możliwości leżakowania – w punktach, gdzie czas pobytu dziecka przekraczał pięć godzin dziennie, usytuowanie w kondygnacji piwnicznej bądź na stromym piętrze). Niektóre z tych uchybień były stosunkowo łatwe do usunięcia, zatem organizator mógł po ich usunięciu złożyć powtórny wniosek. [/ramka]
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=z.jozwiak@rp.pl]z.jozwiak@rp.pl[/mail]