Wszystko dzięki bezsensownej [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=D1E82689EE7211B9C3A2E5F33A5C6AC0?id=269029]nowelizacji ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (DzU z 2008 r. nr 69, poz. 415 ze zm.)[/link]. Wprowadziła ona od 1 lutego regułę, że wojewoda nie wyda zezwolenia na pracę, gdy pracodawca dwukrotnie w ciągu dwóch lat popełni wykroczenie, zatrudniając nielegalnie cudzoziemców.
Wynika tak z art. 88j ust. 1 pkt 4 wskazanej ustawy.
[ramka][b]Przykład[/b]
Pan Mariusz prowadzi firmę budowlaną. W styczniu i lutym przyjął do pracy dwóch Ukraińców. Nie mają oni ani zezwolenia na pracę, ani wizy z prawem do pracy (pozwala ona podjąć pracę bez zezwolenia na okres nieprzekraczający sześciu miesięcy w ciągu 12 kolejnych). Pan Mariusz popełnił zatem dwa wykroczenia w ciągu jednego roku, za co zapłacił grzywnę. W marcu chciał przyjąć jeszcze jednego obywatela Ukrainy. Niestety, wojewoda nie wydał mu zezwolenia na pracę. Ten cudzoziemiec ma jednak dwie możliwości: może podjąć pracę u tego pracodawcy na góra pół roku na podstawie oświadczenia i wizy z prawem do pracy lub szukać zatrudnienia w innej polskiej firmie, która takich wykroczeń nie popełniła.[/ramka]
Analiza zmienionego przepisu nasuwa dwa wnioski. Po pierwsze, jeżeli w ciągu dwóch lat firma dopuści się jednego takiego wykroczenia, to z zezwoleniem na pracę dla innego cudzoziemca nie będzie problemu. Po drugie, można wyobrazić sobie i taką sytuację, kiedy firma świadomie dopuszcza się nielegalnego zatrudnienia co dwa lata. Wtedy blokada związana z wydawaniem zezwoleń na pracę formalnie jej nie dotyczy, bo w ciągu jednego roku wykroczenie tego samego rodzaju popełniła zaledwie raz.