Wydawnictwo naukowe zatrudnia edytora, który na co dzień czyta teksty autorów zewnętrznych z zakresu budownictwa. W ostatnich dniach wydawnictwo wypuściło na rynek nowy poradnik poświęcony tematyce nieruchomości. Z edytorem pracodawca podpisał dodatkową umowę-zlecenie na czytanie tekstów do nowej gazety. Taką praktykę zakwestionował inspektor pracy. Uznał, że pracodawca naruszył przepisy o czasie pracy, popełniając tym samym wykroczenie przeciwko prawom pracownika. Efekt jest taki, że wydawnictwo zapłaciło grzywnę, a czytanie tekstów do nowego poradnika stało się elementem umowy o pracę. Edytorowi wypłacono natomiast zaległe dodatki za pracę nadliczbową.[/ramka]
[srodtytul]Czas pracy budzi wątpliwości[/srodtytul]
Rodzaj pracy to niejedyny problem przy dwóch etatach. Taka praktyka budzi wątpliwości ekspertów, szczególnie gdy każda z umów opiewa na pełny wymiar czasu pracy. Przypominam, że pracownicy nie mogą pracować dłużej niż osiem godzin na dobę i 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy. Trzeba im również zapewnić co najmniej 11-godzinny nieprzerwany odpoczynek dobowy i 35-godzinny tygodniowy. Takie są ogólne zasady. Pozostaje wątpliwość, czy mają zastosowanie do jednego pracownika, czy każdego stosunku pracy, którego jest on stroną? Według resortu pracy czas pracy rozliczamy dla każdego etatu odrębnie. Mimo że z racjonalnego punktu widzenia budzi to obiekcje, to czytając kodeks pracy trudno podważyć stanowisko urzędu. Ustawa nie wprowadza bowiem w tej kwestii żadnych ograniczeń. Kontrowersje wokół tej sprawy potwierdza jednak Główny Inspektorat Pracy.
– Nie mamy jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie, ale odradzam zatrudnianie jednego pracownika na dwóch pełnych etatach. Mamy sygnały, że tego typu praktyki stają się powszechne szczególnie w takich grupach zawodowych, jak nauczyciele, pracownicy ochrony, lekarze czy górnicy. Zatrudniając jednego pracownika na dwóch etatach w pełnym wymiarze czasu pracy naruszamy bez wątpienia kodeksowe normy czasu pracy, a tym nie bez kozery ustawodawca nadał charakter ochronny – wyjaśnia Joanna Stępniak, młodsza specjalistka w Departamencie Prawnym w Głównym Inspektoracie Pracy.
Dodaje jednak, że w obecnym stanie prawnym trudno uznać to za wykroczenie obarczone karą grzywny. Potwierdzają to również inspektorzy pracy działający w terenie >patrz wypowiedź eksperta. Radzą, by zatrudniony był stroną dwóch stosunków pracy, ale pracował na pół etatu.
[srodtytul]Prościej u kierowców[/srodtytul]