[b]Nie.[/b] Pracodawca w razie kłopotów finansowych może zadecydować o czasowej zmianie warunków wynagradzania. Oczywiście nie może zrobić tego jednostronnie, bez zgody związków zawodowych czy przedstawicieli pracowników. Takie stanowisko przyjął także Sąd Najwyższy w wyroku z 26 kwietnia 1977 roku (I PRN 40/77). To szef decyduje, którzy pracownicy zostaną objęci zmianami.
W tym celu może się oprzeć, bez narażania się na zarzut dyskryminacji, m.in. na propagowanej w Unii Europejskiej ochronie rodzicielstwa, wieku lub niepełnosprawności pracownika.
Zgodnie z art. 6 zalecenia Rady Wspólnoty Europejskiej z 31 marca 1992 roku, dotyczącego opieki nad dziećmi 92/241/EWG, „zaleca się, by państwa członkowskie propagowały i zachęcały ze stosownym szacunkiem dla wolności osobistej, do większego zaangażowania mężczyzn, aby nastąpił równy podział obowiązków rodzicielskich między kobietę i mężczyznę, i aby zapewnić kobietom bardziej efektywną rolę na rynku pracy”.
Przedsiębiorca może się też kierować stażem pracy.
Na podstawie tego kryterium może ustalać warunki zatrudnienia, zasady zwalniania, wynagradzania czy awansowania oraz dostępu do różnego rodzaju szkoleń zawodowych. Nie jest przejawem dyskryminacji również wypowiedzenie pracownikowi dotychczasowych warunków pracy czy wynagrodzenia w zakresie zmniejszenia wymiaru jego czasu pracy z jednoczesnym zmniejszeniem mu pensji.