Z formalnego punktu widzenia to tylko umowa – podmiotowość przysługuje poszczególnym wspólnikom.
Ostatnio spółkę cywilną coraz mocniej wypiera spółka jawna. Od cywilnej różni się m.in. tym, że ma zdolność prawną. Oznacza to m.in., że umowy zawiera w imieniu własnym, a nie wspólników.
Popularność spółki jawnej jest po części spowodowana przepisem, który nakazuje przekształcać się w nie większym spółkom cywilnym. Wystarczy, że przychody netto spółki cywilnej w każdym z dwóch ostatnich lat obrotowych osiągną wartość powodującą – w myśl przepisów o rachunkowości – obowiązek prowadzenia ksiąg rachunkowych. Kiedyś było to 800 tys. euro, obecnie pułap ten podwyższony został do 1,2 mln euro. Powinien o tym pamiętać każdy, kto nosi się z zamiarem zawiązania spółki cywilnej. Jeśli firma się rozwinie, będzie musiał przebrnąć przez procedurę przekształceniową.
[srodtytul]A może bez długów[/srodtytul]
Wiele małych firm działa wreszcie w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Jej cechy sprawiają, że świetnie nadaje się do takiej aktywności. Podstawową jej zaletą jest przede wszystkim to, że właściciel nie odpowiada za zobowiązania swojej spółki. Oczywiście są i wady. Bodaj największą jest to, że zysk spółki z o.o. opodatkowany jest dwukrotnie. Po raz pierwszy wtedy, gdy płaci ona podatek dochodowy. Po raz drugi, gdy właściciel zdecyduje się na przekazanie mu zysku spółki w formie dywidendy.
Inną wadą może być z punktu widzenia właściciela to, że niekiedy długi firmy płacić musi zarząd. Jeżeli bowiem egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Co prawda w postępowaniu sądowym osoba taka może uwolnić się od odpowiedzialności, ale tylko w ściśle określonych przypadkach. Po pierwsze, gdy uda jej się wykazać, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości. Po drugie, gdy udowodni, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez jej winy. Po trzecie wreszcie, jeśli przekona sąd, że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości wierzyciel nie poniósł szkody.