Sejm nie uchwali na tym posiedzeniu zaostrzenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zażądał od posłów PiS oceny skutków tej regulacji. Oznacza to wstrzymanie prac nad nowelizacją ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta.
Czytaj także: Coraz szerszy zakaz handlu w niedziele
– Mam nadzieję, że ta ocena będzie gotowa przed najbliższym posiedzeniem Sejmu w przyszłym tygodniu, tak by nowelizacja mogła wejść do porządku obrad – mówi Janusz Śniadek, poseł PiS, sejmowy sprawozdawca zmian. – Szczególnie że zmieniamy niewielki wycinek przepisów, aby m.in. uciąć nieuczciwą konkurencję i zakończyć możliwość udawania placówek pocztowych przez sklepy sieci Żabka.
Zupełnie inaczej sytuację ocenia biznes, który cieszy się z wstrzymania prac nad nowelizacją szkodliwych ich zdaniem przepisów.
– W przyszłym tygodniu jest ostatnie posiedzenie Sejmu w tym roku. Jeśli ocena nie zostanie przygotowana na czas, prace nad nowelizacją zostaną odłożone do przyszłego roku – mówi Krzysztof Kajda, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan. – Moim zdaniem oznacza to, że nasze argumenty w końcu trafiły tam, gdzie powinny. Nowelizacja jest bowiem przedwczesna. Od stycznia ograniczenie handlu obejmie trzecią niedzielę w miesiącu. Mam nadzieję, że to nie strategiczny odwrót i za kilka dni nastąpi ponowny atak. Ta ustawa jest kluczowa dla handlu i okazało się, że odbiła się negatywnie na obrotach małych sklepów, które miała chronić. Rząd powinien wycofać się z tych zmian. W to miejsce proponujemy specustawę dającą prawo do dwóch wolnych niedziel w miesiącu wszystkim pracownikom w handlu, niezależnie od podstawy ich zatrudnienia.