W mojej miejscowości nie ma pracy. Niedawno pojawiła się u nas firma, która szuka pracowników do zakładów odległych o kilkadziesiąt kilometrów, ale dla zatrudnionych osób organizuje transport. Moje wątpliwości wiążą się z tym, że ta firma to agencja pracy tymczasowej. Czym różni się pracownik tymczasowy od zwykłego?
– pyta czytelnik.
Zatrudnianie pracowników tymczasowych polega na tym, iż w tego rodzaju stosunku pracy występują trzy podmioty: agencja pracy tymczasowej, pracownik tymczasowy oraz pracodawca użytkownik. Osoba zatrudniona w taki sposób wykonuje zadania o charakterze sezonowym, okresowym lub doraźnym, których terminowe wykonanie przez „zwykłych” pracowników firmy (użytkownika) nie byłoby możliwe lub których wykonanie należy do obowiązków osoby nieobecnej.
W odróżnieniu od „zwykłego” pracownika tymczasowy świadczy pracę na rzecz i pod kierownictwem użytkownika, ale jego faktycznym pracodawcą jest agencja pracy tymczasowej. Użytkownik z perspektywy kodeksu pracy nie jest pracodawcą, lecz jedynie podmiotem korzystającym z pracy zainteresowanego. Ma jednocześnie uprawnienia do kierowania pracą osoby, która z formalnego punktu widzenia nie jest jego pracownikiem.
Pracownik tymczasowy nie może być w żaden sposób dyskryminowany z tytułu takiego charakteru zatrudnienia. Oznacza to, że jeżeli w jednym przedsiębiorstwie pracuje zarówno pracownik stały, jak i skierowany przez agencję „czasownik”, i obaj mają takie same kwalifikacje oraz obowiązki, to wysokość wynagrodzenia obu powinna być jednakowa.